Zachmurzone Galway

by Agnieszka

Irlandię odwiedziłam w kwietniu i z tego, co mówiły mi różne osoby trafiłam na bardzo ładną pogodę. Lecąc na wyspę miałam przed oczami skąpaną w deszczu zieleń, a całkiem często wychodziło zza chmur piękne słońce.

Mieszkałam w Galway – przyjemniej miejscowści na zachodnim wybrzeżu, gdzie mieszkają moi znajomi Ana i Nuno. Jest to ładne, kameralne miasto. Podobała mi się jego niezobowiązująca atmosfera, niska zabudowa i świeży zapach powietrza. Miałam okazję poznać kilka osób, które wybrały to miejsce na swój dom. Każda z nich twierdziła, że to niezwykle przyjemne miejsce do życia i pewnie coś w tym jest.

Przez długie lata myślałam, że moja pierwsza wizyta w Irlandii ograniczy się do weekendu w Dublinie. Los chciał jednak inaczej i bardzo się z tego cieszę! Nie miałam żadnych oczekiwań wobec tej części wyspy – może dlatego tak pozytywnie mnie zaskoczyła?

Galway nie oferuje wachlarza turystycznych atrakcji. Jego siłą jest urok małego miasta, a także klimatyczne uliczki i rytm, jakim ono żyje. Przyjemnością było obserwowanie codzienności mieszkańców, błąkanie się bez celu po centrum, zaglądanie do sklepów. Wieczorem wychodziliśmy do pubu zjeść rybny chowder i napić się Guinnessa. Przy radosnej muzyce czas mijał szybko.

W mieście podobała mi się niska zabudowa pięknie eksponująca niebo. Galway to tak naprawdę jedna główna ulica handlowa, a przy niej i w bocznych  ulicach znajdują się restauracje i puby, które zapełniają się wieczorami i w weekendy. To ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony lubię takie wspólne wyjścia w miejsca tętniące życiem, ale widok pijanych nastolatków i młodych ludzi dosłownie leżących na chodnikach mnie przeraża. Mój stosunek do alkoholu jest raczej obojętny. Lubię czasem wypić piwo czy kieliszek wina, ale nie rozumiem jak można czerpać frajdę ze świadomego upijania się. Dla mnie świadome życie jest o wiele ciekawsze i przyjemniejsze.

Odczuwam wielki niedosyt Irlandii! Po samym Galway chętnie bym pochodziła bez pośpiechu, posiedziała nad wodą i wymieniła uwagi z gadatliwymi mewami w porcie. Miasto ma rybacki charakter, który przypadł mi do gustu. Pachnie morzem i przygodą. Jestem pewna, że kiedyś tam wrócę!

0 comment

Powiązane posty

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej