Za co lubię Paryż?

by Agnieszka Kuczyńska
Śnił mi się ostatnio Paryż. Spacerowałam jakąś dobrze mi znaną ulicą i nagle zaczął padać deszcz. Próbowałam się schować pod dachem w jednym z podwórek, ale czarna, ozdobna brama była zamknięta. Pobiegłam dalej, weszłam do sklepu, który wyglądał na starą księgarnię i … obudziłam się. Zaskoczył mnie ten sen, bo niewiele o tym mieście myślę. Byłam kilka razy, podobało mi się, ale mojego serca nie porwało. Jest jednak kilka powodów, dla których naprawdę Paryż lubię. Dziś o tym na blogu.
Targi uliczne w Paryżu

Targi uliczne 

 
Uwielbiam robić zakupy na wszelkich targach, targowiskach i marketach ulicznych; na bazarkach; w halach targowych czy też na placach, na których swoimi warzywami i owocami rolnicy handlują prosto z samochodu. W dni targowe małe ulice potrafią nagle ożyć, zaczynają tętnić życiem. Robi się gwarno, energetycznie. W Paryżu niemalże każda dzielnica ma swój targ, jedne są większe, drugie mniejsze. Są te lokalne z żywnością- dla miejscowych, takie nastawione bardziej na turystów (produkty są nieco droższe i bardziej “pamiątkowe”, jak też targi ze starociami, rękodziełem. Itd.
Wzgórze Montmartre

Wzgórze Montmartre

 
Można mówić, że jest kiczowate, turystyczne, drogie i przereklamowane, ale dla mnie to dzielnica jedyna w swoim rodzaju. Jej historia urzeka, uliczki mają wyjątkowy klimat, kawiarnie i uliczni artyści cieszą oczy. Widoki spod bazyliki Sacré-Cœur zapierają dech, niezależnie od pory roku i warunków pogodowych. Uwielbiam mały cmentarz na Montmartre, chyba nawet bardziej niż bardziej znany Père-Lachaise. Montmartre zawsze będzie mi się kojarzyło z musicalem “Moulin Rouge”, który bardzo lubię (szczególnie za jego stronę wizualną i soundtrack). 

Kawiarnie paryskie

 

Kawiarnie paryskie

 
Gdzieś kiedyś przeczytałam, że 9 na 10 osób kojarzy Paryż z kawiarniami. Nie ma się co dziwić, są one obecne we wszystkich książkach o tym mieście, na pocztówkach, w filmach. Małe stoliki wystawione na zewnątrz i krzesła zwrócone w stronę przechodniów. Urzekło mnie to w czasie pierwszej wizyty, że nie odgradza się na siłę gości lokali od ulicy, a raczej czyni z nich jego ważną część. Kawiarnie paryskie to kolory, pastele, piękne wnętrza i doskonałe słodycze.
Posiłki nad Sekwaną

 

Posiłki nad Sekwaną

 
Jedno z moich najważniejszy wspomnień ze stolicy Francji to właśnie posiłki nad rzeką. Czasem to były śniadania, innym razem małe przystanki w ciągu dnia, czasami kolacje na ławce. Robiłam zakupy w sklepie lub na targu – chrupiąca bagietka, śmierdzące sery, oliwki na wagę, croissanty i małe dżemy albo miniaturki masła, do tego coś do picia – sok, woda lub wino, w zależności od okazji. Sekwana jest ważna w życiu miasta, a posiłki przy jej brzegu to wielka przyjemność.
Ogród Luksemburski Paryż

 

Ogród Luksemburski

 
Uwielbiam go! To jeden z moich ulubionych paryskich parków, chociaż tereny zielone tego miasta ogólnie darzę dużą sympatią. Ładnie zagospodarowane, zielone, kwitnące. Bliskie mojemu sercu są również Jardin des Plantes i Parc Monceau (nie mam z niego niestety zbyt wiele zdjęć). U Karoliny z Ethno Passion znajdziecie ciekawy wpis o parkach i ogrodach Paryża.
 Film Amelia

 

Film “Amelia”

 
Historia Amelii jest nierozerwalnie związana z Paryżem. Nie wyobrażam sobie tej lekko baśniowej opowieści w żadnym innym europejskim mieście. To jeden z moich ulubionych filmów, do których wracam przynajmniej raz w roku. Kocham jego atmosferę, ścieżkę dźwiękową i te wszystkie małe detale, które tak wyraźnie są akcentowane. Piękne jest w nim miasto, cudownie prezentuje się Montmartre. Znalazłam dwa ciekawe spacery śladami Amelii – zajrzyjcie na Ethno Passion i tutaj.

 

Lubicie Paryż? Wiem, że to dość kontrowersyjne miasto, przez wielu nielubiane.

11 komentarzy

Powiązane posty

11 komentarzy

Unknown 28 listopada, 2016 - 6:48 pm

Ja Amelię zamieniam na cudowne kamieniczki, sery i wino – z resztą się zgadzam. 🙂

Odpowiedz
Unknown 23 listopada, 2016 - 12:49 pm

Naprawdę ciekawy blog. Sam chyba napiszę o nim na swoim blogu, na którego Cię zapraszam blogger.com/blogger.g?blogID=7929580058886163903#editor/target=post;postID=6552757598314826991;onPublishedMenu=allposts;onClosedMenu=allposts;postNum=0;src=postname

Odpowiedz
Beata 19 listopada, 2016 - 4:00 pm

Nie byłam jeszcze w Paryżu, a bardzo bym chciała. Za każdym razem kiedy się tam wybieramy dzieje się coś złego. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się go zobaczyć:)Pozdrawiam:)

Odpowiedz
TaOtoPani 19 listopada, 2016 - 1:57 am

Hej, lubie ciekawe teskty, Twoj sie mega milo czyta! Ja czasem staram sie cos powiedziec co mysle, tym razem powiedzialam moja mala historie zwiazana z Wenecja! 🙂

mrssensible.blogspot.co.uk/2016/11/wysokie-wody-i-400-mostow-wenecjavenice.html

Odpowiedz
Natalia 18 listopada, 2016 - 10:52 am

Wspaniałe, niezwykle urokliwe miasto. Miałam okazję gościć przez dwa tygodnie w Paryżu i bardzo tęsknię za tym pięknym miastem.

Odpowiedz
Lilka 16 listopada, 2016 - 7:43 am

Miałam okazję być we Francji, ale niestety nie w Paryżu. Amelia zachwyca mnie za każdym razem gdy ją oglądam i jestem przekonana, że w końcu odwiedzę to miasto. Choć w obecnej sytuacji chyba nie miałabym odwagi się tam wybrać..

Odpowiedz
Agnieszka F. 13 listopada, 2016 - 5:44 pm

Ja bym kochała Paryż za wszystko, mimo, że jeszcze w nim nie byłam!
A najbardziej za Amelię – kocham ten film, podobnie jak Ty! Mam go nawet na DVD :)))

Odpowiedz
Karolina 11 listopada, 2016 - 6:45 pm

Paryż….nienawidzę tego miasta, a jednocześnie kocham go całym sercem! I lubię Paryż za dokładnie te same rzeczy, które Ty opisałaś. Dodałabym jeszcze zachody słońca (mój ulubiony to ten widziany z samej góry Parku Belleville) i dłuuugie spacery (np. po Butte aux Cailles, albo wzdłuż kanału Saint Martin). Pozdrawiam z Paryża :)))

Odpowiedz
Agnieszka Zielińska 11 listopada, 2016 - 4:20 pm

Byłam w Paryżu dwa razy i za każdym żałowałam, że tak tam drogo. Ale kiedyś tam pojadę i nie będę patrzył, że kawa kosztuje 5 euro. Trudno, kiedyś trzeba pożyć!

Odpowiedz
marcelina 11 listopada, 2016 - 3:58 pm

To własnie dzięki Amelii chciałabym w końcu odwiedzić Paryż. I oczywiście spróbować ich przysmaków i posiedzieć w kawiarniach 🙂

Odpowiedz
Anonimowy 11 listopada, 2016 - 3:28 pm

cudnie,potwierdzam:)

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej