Spacer po starówce w Tallinie

by Agnieszka Kuczyńska
Chętnie wracam wspomnieniami do majowego pobytu w Tallinie. Było spokojnie, relaksująco. Są wyjazdy pełne wrażeń i te powolne, kiedy nikt się nie śpieszy.  W poprzednim wpisie Tallin – pastelowa stolica Estonii pokazałam Wam już sporo zdjęć, ale ciągle odczuwałam niedosyt.
Miasto ma wspaniały klimat, który stałam się oddać jak najpełniej, ale wiem, że fotografie nigdy nie będą rzeczywistością. W czasie jednego ze spacerów trafiłyśmy na małą, urokliwą uliczkę Katariina Käik (na pierwszym zdjęciu). To właściwie bardzo wąskie przejście pomiędzy kamiennymi ścianami, które łatwo ominąć.
Zobaczyłyśmy tam miłą włoską restaurację Controvento, z kilkoma stolikami wystawionymi na zewnątrz. Pięknie pachniało, a jedzenie na talerzach wyglądało fantastycznie. Dodatkową zachętą był fakt, że jadły tam dwie miejscowe rodziny. Nie jest to miejsce szczególnie tanie, ale warte według mnie swojej ceny. Zamówiłyśmy ravioli z dynią i risotto z truflą. Przepyszne!
Poza restauracją w pasażu Św. Katarzyny znajduje się też kilka sklepów z rękodziełem, pamiątkami, ceramiką. Wygląda przepięknie o każdej porze dnia, szczególnie po południu.
Na Starym Mieście podobała mi się konsekwencja kolorystyczna, jedność stylu. Widać, że ktoś pilnuje, żeby nie pozwolić na zbyt dużą improwizację. Wszystko tam do siebie pasuje.
 Zazwyczaj muszę się naszukać, by zestawić zdjęcia, w przypadku Tallina nie miałam problemów.
Nie wiem jak jest w środku sezonu, ale pod koniec maja nie było wielu turystów.
Tym Starówka różniła się np. od tej w Pradze, wypchanej po brzegi tłumem spragnionych wrażeń przyjezdnych. Mi to odpowiadało, bo mogłam gubić się do woli w gąszczu uliczek.
W wielu z nich nie spotykałam nikogo, czasem pojedyncze osoby, zwykle pracujące w sklepach, wychodzące na zewnątrz na papierosa lub krótką rozmowę. Bez pośpiechu.
Uwielbiam te ciepłe, pastelowe zakamarki, okraszone świeżą, wiosenną zielenią.
Z naszego hostelu w niespełna 10 minut można było dotrzeć do portu, gdzie za każdym razem spotykałyśmy wielu młodych ludzi – jedni na randkach, inni na piwie, niektórzy organizujący sobie pikniki na kocu. Ktoś łowił ryby, grupka młodzieży czekała na prom.
Były też mewy, pięknie prezentujące się na tle wieczornego, fioletowego nieba.
Taka dziś mała dawka wspomnień z Tallina. Mam nadzieję, że się Wam podobało 🙂
0 comment

Powiązane posty

0 comment

erebr 10 maja, 2018 - 10:38 am

Aby wybrać odpowiednie okna Lublin warto dobrze się zastanowić. Taki zakup musi być przemyślany, ponieważ będzie miał wpływ na wiele ważnych kwestii.
okna lublin

Odpowiedz
Unknown 24 września, 2014 - 10:16 pm

Ale pięknie !!! super zdjęcia z zakamarków – uwielbiam 🙂

polkakilo.blogspot.com

Odpowiedz
Unknown 20 września, 2014 - 7:02 pm

Nie wiem jak to się stało że znalazłam ciebie i twojego bloga dopiero teraz! Ale jak to mówią lepiej późno niż wcale 🙂

Odpowiedz
Gosia / Rodzynki Sułtańskie 13 września, 2014 - 3:19 pm

Estonia to niesamowity kraj – a na zdjęciach Tallin wygląda obłędnie. Sport, zamiłowanie do śpiewu i tańców ludowych, a jednocześnie nauka programowania dzieci w podstawówkach – imponujące!

Odpowiedz
Barbarossa 11 września, 2014 - 3:55 pm

Cudne zdjęcia… Planowaliśmy wiosną tego roku. Sprawy rodzinne pokrzyżowały plany. Może kiedyś…

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 11 września, 2014 - 8:29 am

Nie wiem czemu, w SPAMie nie ma 🙁 Ale ja ostatnio też tak miewam, że jak napiszę komentarz (dłuuugi) a potem się dopiero loguję to znika 🙁

Odpowiedz
Wildrose 11 września, 2014 - 7:00 am

Cos się te moje komentarze nie publikują… kolejny raz wpisuję, że bardzo mi się tam podoba 🙂

Odpowiedz
monika jall 10 września, 2014 - 10:45 am

Ostatnio widuje sporo pieknych zdjec z Talinina, wyglada na to, ze musze sie tam wybrac, bo jestem pelna zachwytu.

Odpowiedz
Anonimowy 9 września, 2014 - 8:47 pm

piękne:)

Odpowiedz
JolaK 9 września, 2014 - 11:48 am

Urocze miasto, z duszą:)

Odpowiedz
Jula 9 września, 2014 - 9:01 am

Miasto wydaje się naprawdę spokojne i nieskażone ruchem turystycznym. Przyjemnie tam.

Odpowiedz
Anonimowy 9 września, 2014 - 7:24 am

Cudowny Tallin! Masz oko do fotografii, fajne zakamarki znalazłaś!

Odpowiedz
marzenafotografuje 8 września, 2014 - 9:04 pm

Ciekawe miejsce, piękne zdjęcia. Jak zawsze inspirujący tekst 🙂

Odpowiedz
Anonimowy 8 września, 2014 - 8:16 pm

Cudownie jak zawsze!!

Odpowiedz
Anonimowy 8 września, 2014 - 8:00 pm

Bardzo interesujący blog 😉 Zazdroszczę aż tylu podróży!
Zapraszam na : travelling-girl.blog.pl/

Odpowiedz
Bretonissime 8 września, 2014 - 7:13 pm

Ale cudnie, piękne zakamarki znalazłaś! Nabrałam ochoty na odwiedzenie Tallina. 🙂

Odpowiedz
Agnieszka F. 8 września, 2014 - 4:37 pm

Ravioli – pycha!! A Tallinem jestem zauroczona po Twoich wpisach.. Muszę, ale to musze kiedyś tam pojechać :)))

Odpowiedz
Jagoda 8 września, 2014 - 2:37 pm

Bardzo chciałabym się kiedyś wybrać! Po Twoim wpisie jeszcze bardziej!

Odpowiedz
Zaneta 8 września, 2014 - 1:21 pm

Podoba mi sie Tallin 🙂

Odpowiedz
Ewa 8 września, 2014 - 1:16 pm

Bardzo ciekawy klimat miejsca, szczególnie intrygujące czwarte i dziewiąte zdjęcie od góry:)

Odpowiedz
Ewa (lifegoodmorning) 8 września, 2014 - 12:47 pm

Bardzo chciałabym tam pojechać w taką piękną złotą jesień, ciepłą i suchą i pogubić się w tych uliczkach.Niezwykle klimatyczne, choć ze względu na północne położenie na mapie zawsze wydawało mi się, że jest tam szaro i ponuro. Lubię się tak rozczarować.

Odpowiedz
Anonimowy 8 września, 2014 - 9:52 am

Pięknie i faktycznie pastelowo!

Odpowiedz
La vie est belle i ja tez 8 września, 2014 - 9:42 am

Urokliwie, bardzo…
J.

Odpowiedz
Unknown 8 września, 2014 - 9:19 am

Jestem nową czytelniczką, stałą od teraz 🙂 Bardzo podoba mi się tez blog – dużo zdjęć, ciekawa tematyka – podróże 🙂
Piękny jest Tallin, chętnie kiedyś odwiedzę 😀 Zdjęcia zdecydowanie zachęcają, piękne są!
Zapraszam do mnie, na mój początkujący blog: odkrywajzalicja.blogspot.com/

Odpowiedz
Ola 8 września, 2014 - 8:12 am

no i ravioli na talerzu:)

Odpowiedz
T 8 września, 2014 - 8:01 am

Ładne zdjęcia, z chęcią odwiedzę Tallin. W ogóle mam pewien niedosyt, bo państwa bałtyckie są tak blisko a jakoś mi nie po drodze. Czas to zmienić 🙂

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

* By using this form you agree with the storage and handling of your data by this website.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej