Rejs na Comino – oczekiwania a rzeczywistość

by Agnieszka Kuczyńska
W czasie pobytu na Malcie chciałyśmy z koleżanką wybrać się na rejs na Comino. Lubimy rejsy, łódki i leniwe kołysanie się na wodzie. Taką wycieczkę można kupić bezpośrednio w portach turystycznych miejscowości oraz w większości lokalnych biur podróży. W październiku, pomimo tłumu turystów można było odnieść wrażenie, że podaż przewyższa popyt. “Naganiacze” rzucali się na mijanych ludzi machając ulotkami i krzycząc niemalże w akcie rozpaczy. Rozumiem, że wiele osób z turystyki żyje, ale chwilami wyglądało to wręcz groteskowo. Zdarzało się, że turyści nie mogli wyjść z autobusu, bo drzwi blokowali sprzedawcy czatujący na nich na przystanku.
Taksówka wodna z Cirkewwa na Comino
Błędem, który popełniłyśmy my, było wykupienie wycieczki od razu po przylocie. Nie orientowałyśmy się jeszcze w samej wyspie i jej atrakcjach, w ofertach rejsów też nie. Nieco przyciśnięte do muru przez sprzedawcę zdecydowałyśmy się na pierwszą lepszą propozycję. Ucz się na moich błędach i nigdy tak nie rób! 🙂
Malta Zatoka Blue Lagoon
Wykupiłyśmy Daily Comino & Blue Lagoon Cruise zaczynający się w porcie w Sliemie o 10.45. Pan dla pewności wręczył nam ulotkę – 1.5h rejsu, 4h na Comino, a potem znowu 1.5h rejsu. W tym czasie możliwość pozostania na stateczku, kupienia picia i jedzenia, skorzystania po kąpieli z prysznica pokładowego. A wszystko za 25€/os.
Wyspa Comino zatoka Blue Lagoon
Zapłaciłyśmy. Miałyśmy czekać w porcie kolejnego dnia o 10.30. O 10.55 podjechał po nas autobus. Myślałam, że jedziemy kawałek – może w inne miejsce w porcie? Niestety kierowca wiózł nas dokładnie przez 1.5h które miałyśmy płynąć aż do portu na północy wyspy. Na nasze pytania odpowiadał “Ja nic nie wiem, jestem tylko kierowcą“. Na miejscu zapakował nas w taksówkę wodną i po 10 min byłyśmy w zatoce.
Spacer po Comino
Wściekłe i rozczarowane. Do Cirkewwa mogłyśmy dojechać bezpośrednio pod naszego hotelu, korzystając z 7-dniowego biletu na komunikację. Taksówka wodna na Comino kosztuje 10€/os w 2 strony, więc zostałyśmy zwyczajnie naciągnięte. I co najbardziej bolesne – marzenia o rejsie prysnęły jak bańka mydlana. Po przybyciu na wyspę okazało się, że “piękna, piaszczysta zatoka” Blue Lagoon jest małym, wąskim turystycznym koszmarkiem napchanym ludźmi do granic możliwości. Ok, przyznaję – kolor wody jest naprawdę przepiękny, ale to wszystko.
Zatoka Blue Lagoon Comino wycieczka
Bardzo nie lubię być oszukiwana. Nikt nie lubi. Podejście, że można oszukiwać turystów bo jest ich duża rotacja jest błędem. W dobie Internetu nic nie pozostaje anonimowe. Moje negatywne nastawienie do samego Comino na pewno wynika poniekąd z samej sytuacji. Nie była to jednak w żaden sposób fascynująca wycieczka. Udało nam się wypożyczyć 2 leżaki (po 8€/os) – bez nich byłoby ciężko, bo w zatoce nie było miejsca na położenie koca czy nawet siedzenie na ziemi. Miniaturową skalistą plażę otaczają budki z fast-foodami z których leci głośna muzyka.
Malta Comino jaszczurka
Poszłyśmy na spacer, ale poza 1 hotelem na Comino nie ma żadnej zabudowy ani innych atrakcji. Ot, taka widokowa wycieczka. Podsumowując, nikomu nie odradzam odwiedzenia Comino, gdyż w połączeniu w rejsem może być to przyjemna forma spędzenia dnia. Dla mnie sam rejs jest zawsze większą atrakcją już miejsce docelowe, więc poczucie rozczarowania nie pozwala mi na żadne pozytywne słowa.
Kąpiel w zatoce Blue Lagoon na Comino
14 komentarzy

Powiązane posty

14 komentarzy

Anonimowy 13 maja, 2014 - 11:40 am

Oj tak, my na szczęście na wstępie stwierdziliśmy, że tona ulotek ze Sliemy i to straszne naganianie śmierdzi jakimś oszustwem 🙂 Na Comino dostaliśmy się z Golden Bay. Od rana tam plażowaliśmy, a popołudniu wykupiliśmy wycieczkę u Charliego – przemiły facet organizujący wyjazdy właśnie z Golden Bay 🙂 Koszt 15Euro/os i po drodze można było podziwiać Dingli Cliffs i zahaczyliśmy o Popeye Village.

Odpowiedz
Ewa (lifegoodmorning) 2 listopada, 2012 - 2:55 pm

UA więc moje Comino już zaprasza:) lifegoodmorning.blogspot.com/

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 31 października, 2012 - 11:39 am

Bardzo fajnie, chętnie przeczytam Twoje wrażenia!

Odpowiedz
Ewa (lifegoodmorning) 31 października, 2012 - 9:42 am

Przykre…Ja się na szczęście na oszustów nie natknęłam. My do Cirkewwy dojechaliśmy własnie autobusem, a tam już nas dopadli naganiacze i za 10 min byliśmy na Comino.Przyjechaliśmy wcześnie rano, jak ludzi jeszcze nie było, więc wspomnienia mam cudowne. Na mnie to miejsce zrobiło wielkie wrażenie, zwłaszcza,że wyspa jest praktycznie nie zamieszkana i tylko na nabrzeżu kłębią się tłumy.Z pewnością idąc za moim doświadczeniem, nie polecam zwiedzania Comino w sierpniu w 35 stopniowym upale w samo południe:)Niby logiczne, ale potrzeba chłonięcia każdej chwili zrobiła swoje i prawie umarłam w drodze:)A właśnie chciałam dziś zamieścić wpis o Comino:)

Odpowiedz
monika jall 30 października, 2012 - 9:53 pm

jakas rada na takich ''kieszonkowych'' oszustow? szczesliwie, jeszcze mi sie cos takiego nie przydarzylo i niech tak zostanie, ale jestem pewna,ze taki oszust robi to pewnie od lat i nie ma kary na niego, bo gdzie skarzyc?
Widzialam, ze na twoim blogu cos sie zmienilo, ale nie wiedzialam, co, dobrze ze napisalas o zdjeciach:) pewnie jak mnie cos zainteresuje, to i w mikro wypatrze.

Odpowiedz
Beranek 30 października, 2012 - 6:16 pm

Słów brak, jak się słyszy o takich oszustwach. A zmiana w szablonie pozytywna 😉
Pozdrawiam

Odpowiedz
Anonimowy 30 października, 2012 - 5:18 pm

Swietnie wyglądaja te duże zdjęcia i nowy wyglad bloga!

Odpowiedz
drzwi kraków 30 października, 2012 - 3:36 pm

zdjęcia genialne, jakość wspaniała, a co do zawartości to tylko pozazdrościć, że podróżujesz po tak pięknych okolicach

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 30 października, 2012 - 3:07 pm

Byłam tak wściekła, że odpuściłam, żeby się nie denerwować, zresztą miałyśmy mnóstwo planów i napiety grafik. Wiem, nie powinno się tego zostawić, ale wątpię czy bym osiągnęła coś poza głupimi spojrzeniami sprzedawców..

Odpowiedz
Ola 30 października, 2012 - 1:59 pm

widzę, że nie tylko ja powiększyłam format zdjęć:)))
czy jakoś kontyuowałyście wątek oszustwa? czy puściłyście to facetowi płazem?

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 30 października, 2012 - 12:16 pm

już zaglądam! 🙂

Odpowiedz
Kasia na Rozdrożach 30 października, 2012 - 12:12 pm

Az sie noz w kieszeniu otwiera, co za swinstwo tak w zywe oczy klamac. No ale nic, bylo, minelo, zapomniec 🙂 A kolorki sliczne 🙂
Co do szablonu, tez mi sie podoba, nie trzeba powiekszac poszczegolnych zdjec 🙂

Odpowiedz
k. 30 października, 2012 - 11:47 am

Aga, mega zdjęcia. Też bym się dała dla nich oszukać hihi 😉 Żartuję oczywiście 😀

Odpowiedz
Typelek 30 października, 2012 - 11:39 am

Hej, nie dziwię się, że czujesz się oszukana, tym bardziej, że wiem też, co straciłaś. My za ta wyprawę w sierpniu 2010 roku zapłaciliśmy 25 za dwie osoby ! Jeśli będziesz miała chwilkę – zapraszam klee1983.blogspot.com/2012/08/czesc-34-blue-lagoon-czyli-raj-na-ziemi.html

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

* By using this form you agree with the storage and handling of your data by this website.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej