Przedpołudnie w Tykocinie, czyli Polska jest piękna!

by Agnieszka

Rok temu miałam okazję gościć w audycji Radia WNET “Pocztówki ze świata”. Jest to audycja podróżnicza – o bliskich i dalekich wyprawach. Prowadzi ją Natalia, która odbyła piękną, samotną podróż po Azji. Rozmawialiśmy o smakach i zapachach różnych miejsc na ziemi. Muszę przyznać, że było to wspaniałe doświaczenie.  Oprócz mnie w rozmowie uczestniczyli Dawid Rosenbaum, autor książki “Zapachy Miast” i zafascynowany Gruzją podróżnik Tomek Pakuła.

Tydzień temu Natalia zapytała na Facebooku, kto miałby ochotę wybrać się z Nią do Supraśla na 1 dzień,. Nie wahałam się ani chwili, tym bardziej że tego dnia odbierałam akurat pracującą sobotę. Czas spędzony w towarzystwie ciekawych świata osób jest dla mnie zawsze cenny. Ponad to – nigdy wcześniej nie byłam na Podlasiu!

Naszym punktem docelowym była miejscowość Supraśl. Ponieważ droga była pusta i jechałyśmy szybciej niż przewidywał plan, postanowiłyśmy zjechać kilkanaście kilometrów z trasy i odwiedzić mały, ale piękny Tykocin.

To była świetna decyzja. Środek tygodnia, więc turystów niewielu. Do tego piękna pogoda i żar lejący się z nieba podkreślały senny charakter Tykocina. Miasteczko położone jest w Kotlinie Biebrzańskiej, na zachód od Białegostoku.  O to, co warto zobaczyć, zapytałyśmy pana w jednej z nielicznych restauracji. Przedstawił swoje propozycje, podał kilka dat i historycznych wydarzeń. Podziękowałyśmy i wyruszyłyśmy na zwiedzanie.

Tykocin ma ładnie zachowany układ ulic i skwerów, a większość domów ma zadbane ogródki. Przy głównym placu stoi piękny kościół Świętej Trójcy. Duże wrażenie zrobiło na mnie wnętrze, a szczególnie imponujące, ogromne organy. Wiele osób może kojarzyć Tykocin z filmu “U pana Boga za piecem” i jego kolejnych części – wiele scen było kręconych w tych okolicach.

Nie miałyśmy wiele czasu, więc odpuściłyśmy wizytę na zamku w Tykocinie, ale wybrałyśmy się do Muzeum miasta i sąsiedniej Wielkiej Synagogi. Pozytywnie zaskoczyły mnie ceny, wstęp do obydwóch miejsc kosztuje 10zł/1os. Synagoga znajduje się przy ulicy Koziej, blisko małego rynku na którym odbywał się targ. Jest drugą co do wielkości  synagogą w Polsce.

Wnętrze jest przepiękne. Duża główna sala, pośrodku oparta na 4 filarach bima, mnóstwo zdobień, na ścianach barwne, pastelowe polichromie, ciekawe ornamenty, cytaty z hebrajskimi napisami. Obiekt jest zadbany, widać, że regularnie odnawiany. Miałyśmy szczęście, ponieważ w tym samym czasie co my, dotarła na miejsce duża grupa z Izraela – ludzie w każdym wieku, od młodych po starszych. Osobom zdrowym towarzyszyły osoby niepełnosprawne umysłowo. Nie zdarza się to podobno często, ale grupa zaczęła śpiewać i tańczyć. To było niesamowite!

Bardzo lubię takie “prawdziwe” dodatki do zwiedzanych miejsc. Czas nas gonił, także po obejrzeniu synagogi ruszyłyśmy w dalszą podróż. Po co jechałyśmy do Supraśla opowiem innym razem.

0 comment

Powiązane posty

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

* By using this form you agree with the storage and handling of your data by this website.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej