Popołudnie na Plaza de España w Sewilli

by Agnieszka Kuczyńska
To miejsce widział chyba każdy z nas – na zdjęciach, pocztówkach, w magazynach podróżniczych czy przewodnikach. Jeden z symboli Sewilli, a może nawet całej Andaluzji. Plaza de España. Wiedzą, że odwiedzę to miasto, cieszyłam się jak dziecko, że będę mogła porównać oczekiwania z rzeczywistością. Byłam zaskoczona.
Wstałyśmy raniutko i praktycznie cały dzień spędziłyśmy chodząc. Na efekty nie trzeba było długo czekać – starte stopy, krew i plastry. Ponad 12h na piekącym słońcu. Na Plaza de España dotarłyśmy na chwilę przed zmierzchem. Muszę przyznać, że byłam baaaaaaaardzo zaskoczona.
Zdjęcia w Internecie i przewodnikach są kadrowane w sposób, które mi sugerował, że jest to duży, piękny plac w środku miasta. Wyobrażałam sobie, że jest otoczony zabudowaniami. Kolejny dowód na to, że lepiej sobie nic nie wyobrażać, niczego nie oczekiwać i cieszyć się tym, co na nas czeka 🙂
Plac Hiszpański znajduje się nieco na uboczu, ale wciąż w spacerowej odległości od zabytkowego centrum Sewilli.
Tym, co zdziwiło mnie najbardziej, jest fakt, iż położony jest on na terenie ogromnego parku Marii Luizy. Spodziewałam się zupełnie innej scenerii, ale ta , którą zastałam o wiele bardziej przypadła mi do gustu.
Plac Hiszpański wybudowano w 1928 roku, z okazji odbywającej się w 1929 roku WystawyIbero-Amerykańskiej. Półokrągły plac, pałac, fontanna, sztuczna rzeka i stylowe mostki. Całość w różnorodnych stylach architektonicznych, ozdobiona kolorowymi mozaikami. Miła dla oka.
   Można wynająć łódkę i spędzić popołudnie pływając po przepływającej wzdłuż zabudowań rzece.
W dolnej części pałacu znajduje się 48 barwnych nisz, wyłożonych płytkami azulejos, które przedstawiają różne prowincje Hiszpanii. Można oglądać, siedzieć na ławce, podziwiać.
Na placu, podobnie jak pod Katedrą stoją bardzo liczne bryczki. Nie jestem fanką tego typu transportu, ale widać, że zainteresowanie jest. W czasie naszej wizyty podjechała duża grupka dziewczyn świętujących wieczór panieński jednej z nich. Przebrane były za japońskie gejsze.
Wieczorem w tym miejscu jest piękne światło, dlatego wiele osób organizuje wówczas sesje ślubne. W końcu zaczęło się robić chłodno, więc padłyśmy na przyjemnie zimnych, kolorowych ławkach wdychając rześkie, wiosenne powietrze. Za nami dzień pełen wrażeń, przed nami długa kolacja, pokaz flamenco i degustacja mocnego wina z pomarańczy. Jedna z urlopowych chwil idealnych.
0 comment

Powiązane posty

0 comment

Margarithes 9 lipca, 2014 - 3:31 pm

Niezwykłe miejsce, te wszystkie ceramiczne detale, niebieskość….

Odpowiedz
Unknown 23 czerwca, 2014 - 7:19 am

Muszę (i chcę!) się w końcu wybrać do tej Andaluzji!

Odpowiedz
Jula 22 czerwca, 2014 - 6:57 pm

Ja nie mogę oglądać takich zdjęć. Od razu chce mi się płakać, że nie mogę tam teraz być…

Odpowiedz
Barbarossa 22 czerwca, 2014 - 10:08 am

Piękne, klimatyczne miejsce, ach… Mam nadzieję, że kiedyś tam dotrę… pozdrawiam.

Odpowiedz
Marta 20 czerwca, 2014 - 5:41 am

Wspaniale by było usiąść sobie na takim placu i obserwować toczące się wokół życie miasta – a najlepiej jeszcze z winem z pomarańczy 🙂

Odpowiedz
hallen 19 czerwca, 2014 - 6:32 pm

Wszystko takie kolorowe, niesamowite 🙂

Odpowiedz
marzenafotografuje 19 czerwca, 2014 - 9:36 am

Bardzo lubię Twój blog, często tu zaglądam.Sposób w jaki piszesz o Portugalii tworzy jego klimat.
Jesteś przykładem na to, że nie trzeba pisać o szminkach i sukienkach, żeby przyciągać czytelników 🙂

Odpowiedz
Bretonissime 18 czerwca, 2014 - 10:06 am

Uwielbiam to miejsce! Będąc w Sewilli, trafiłam na nie..przypadkiem, bo też mnie ta lokalizacja bardzo zdziwiła. Mogłabym tam robić zdjęcia wszystkim detalom przez wiele godzin, ale, podobnie jak pisała wyżej Sarenka, upał był nawet we wrześniu trudny do wytrzymania.

Odpowiedz
Anna Maria Magdalena 18 czerwca, 2014 - 8:16 am

Bardzo mi się podoba to miejsce, choć nigdy wcześniej o nim nie słyszałam. 🙂

Odpowiedz
EdiPassione 17 czerwca, 2014 - 10:31 pm

Super to zdjęcie z bucikami na mapie 🙂

Odpowiedz
Ewa (lifegoodmorning) 16 czerwca, 2014 - 9:51 pm

Dzisiaj ogarnęła mnie przemożna chęć, aby pojechać na południe, prażyć się w słońcu podziwiając tą cudowną architekturę i poczuć wakacyjną moc. Z Twoich zdjęć i relacji bije dokładnie to czego teraz potrzebuję.

Odpowiedz
T 16 czerwca, 2014 - 9:46 pm

Podoba mi się te miejsce jak i cała Hiszpania.

Odpowiedz
sarenka 16 czerwca, 2014 - 7:31 pm

Wieczór i chyba inna pora roku. Odwiedziłam Plaza Espana na początku września, wczesnym popołudniem a temperatura dochodziła 40 º C. Nawet w cieniu było gorąco. Dla chętnych polecam Twoją wersję. A Plac rzeczywiście piękny.
hiszpania-inaczej.blogspot.com/

Odpowiedz
Mażena 16 czerwca, 2014 - 7:05 pm

Ja też się rozmarzyłam, urzekające miejsce

Odpowiedz
Beatriz 16 czerwca, 2014 - 7:05 pm

Muszę tam kiedyś pojechać! Wygląda cudnie!

Odpowiedz
Trajbajowa 16 czerwca, 2014 - 4:23 pm

Zapachniało wakacjami 🙂 Piękne zdjęcia zrobione przy zachodzącym słońcu, bardzo klimatyczne.

Odpowiedz
Anonimowy 16 czerwca, 2014 - 3:01 pm

Wspaniale! Ja jakoś nie kojarzę tego placu..

Odpowiedz
Anonimowy 16 czerwca, 2014 - 2:41 pm

Cudowna, klimatyczna Hiszpania <3 I ta architektura… Wyjątkowe miejsce.

Odpowiedz
BuddhaEye 16 czerwca, 2014 - 2:40 pm

Wykroiłaś swoimi zdjęciami piękne kawałki świata. Światło rzeczywiście cudowne. Teraz muszę dodać te miejsca do swojej listy 🙂

Odpowiedz
Mo. 16 czerwca, 2014 - 12:38 pm

W tamtym momencie było mi równie przyjemnie co i Tobie! I pamiętam jeszcze, że miałyśmy atak poczucia humoru i świetną zdolność do komentowania otoczenia :). Co do bryczek to zdanie mamy podobne – ale to już wiesz. Plaza de España to jeden z moich faworytów – pięknie i kolorowo.

Odpowiedz
Agnieszka F. 16 czerwca, 2014 - 12:37 pm

Już chyba kiedyś pisałam, ale te płytki azulejos są rewelacyjne! 🙂
Pozdrawiam ciepło 🙂

Odpowiedz
Wildrose 16 czerwca, 2014 - 12:07 pm

Ogladając takie zdjęcia, aż się rozmarzyłam 🙂

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej