Nowy etap w życiu

by Agnieszka

Cichutko tu u mnie ostatnio. Nie znaczy to jednak, że nic się nie dzieje! Wręcz przeciwnie – dzieje się tyle, że nie wiem od czego zacząć. Przyjemności (a do nich należy blog) musiały chwilowo pójść w odstawkę.

Pandemia wielu z nas wywróciła życie do góry nogami. Mi też. Poza osobistą tragedią (rodzinną), musiałam też podjąć różne decyzje dotyczące dalszej pracy zawodowej. Jak pewnie wiesz, od 12 lat związana jestem z turystyką. Cała branża stoi na skraju upadku i ciężko przewidzieć jaka czeka ją przyszłość.

“Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana” Heraklit z Efezu

Powiem Ci szczerze, że od dawna myślałam o zmianach. Lubiłam swoją pracę, ale coraz częściej była ona sprzeczna z moimi poglądami i wartościami. Poza tym – byłam już zwyczajnie zmęczona pracą na etacie. Czułam, że blokuje to moją kreatywność i że mam ograniczone pole działania. A ja mam tyle pomysłów!

Jeszcze pod koniec minionego roku nie wiedziałam, co dokładnie mogę robić. Chciałam co prawda pisać, ale nie wiedziałam z czym te chęci połączyć. W styczniu przez całkowity przypadek udało mi się zapisać do Klubu Otwartej Szuflady Aleks Makulskiej. Tych 5 tygodni dało mi solidnego kopa do działania i do zmian.

Postanowiłam, że zostaję na etacie do końca sezonu tj. do września. Wtedy przyszedł Covid-19. Los wybrał za mnie, klepiąc po ramieniu i mówiąc “You go Girl!“. Nie było odwrotu.

Jak było kiedyś?

Skończyłam Zarządzanie Przedsiębiorstwem, a marketing od zawsze był moją pasją. Pracowałam w sprzedaży, brałam udział w szkoleniach i doskonaliłam język korzyści. Pracowałam m.in. w firmach turystycznych, które są jak McDonald’s. Wiesz, że podobno banki chętnie zatrudniają osoby, które mają w CV doświadczenie u tego fast-foodowego giganta? To ciężka praca, pod presją czasu i stresu. Wymagająca znajomości procedur, umiejętności dostosowania się i przestrzegania surowych norm. To często praca na różnych stanowiskach, ale zawsze stawiająca na efektywną pracę zespołową.

Ja zaczęłam od pracy dla największego biura agencyjnego w Polsce. To była szkoła życia! Ambitne targety, gigantyczny poziom stresu, niekończące się kolejki, praca nawet po 14 godzin dziennie. Doskonałe warsztaty z komunikacji oraz dostosowywania języka do poziomu i oczekiwań Klientów. Definicją “Klienta Idealnego” w tego typu firmach jest  niestety “JAKIKOLWIEK KLIENT”. To z jednej strony utrudnia pracę, z drugiej jest wyzwaniem. Ja lubię wyzwania, więc miałam doskonałe wyniki.

Potem kilka razy zmieniałam pracę i każda uczyła mnie czegoś nowego. W wolnym czasie szkoliłam się z tematów związanych z komunikacją i relacjami w biznesie. Korzystałam z coachingu biznesowego, dzięki któremu powoli odkrywałam swoje mocne strony. To była wartościowa inwestycja w siebie!

Jak będzie?

Nie wiem jak będzie! Jedno jest pewne – w lipcu otwieram swoją działalność gospodarczą. Postanowiłam połączyć w niej wszystko to, co kocham i w czym jestem dobra – dobrej jakości teksty, pomaganie innym Kobietom, umiejętność budowania relacji i wizerunku w sieci. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła powiedzieć więcej i zaprezentować ofertę. Póki co – zajrzyj na Instagram jeśli ten temat Cię interesuje.

Myślałam, że wystarczy miesiąc, żeby wystartować. Nie udało się. Okazało się, że lista zadań jest długa, a ja robię wszystko sama. W tej chwili nie mogę sobie pozwolić na skorzystanie z zewnętrznej pomocy, ale nie ma tego złego – w końcu znowu się czegoś uczę! Proszę o trzymanie za mnie kciuków. Radość miesza się z ogromnym stresem, bo trochę inwestycji na start było niezbędnych. Jestem jednak dobrej myśli. Lubię nowe początki!

1 comment

Powiązane posty

1 comment

Inka 8 czerwca, 2020 - 10:38 pm

Powodzenia, zmiany są potrzebne! Oby wszystko jak najlepiej się udało!

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej