“Nocny pociąg do Lizbony” – książka na zimę

by Agnieszka Kuczyńska

Ciemne, zimowe wieczory nie są takie złe. Można usiąść na kanapie, obłożyć się miękkimi poduszkami i owinąć ciepłym kocem. Na stoliku postawić wielki kubek herbaty z cytryną i mały talerzyk z domowym piernikiem. Zapalić lampkę i poczuć pod palcami szeleszczące kartki ciekawej książki. Czytaliście “Nocny pociąg do Lizbony” Pascala Merciera? Jeśli nie, to warto to nadrobić jeszcze w tym roku!

To opowieść o nauczycielu z Berna, którego życie zmieniło się po tajemniczym i przypadkowym spotkaniu na moście. W jednej chwili „wstał i wyszedł” zostawiając za sobą świat, który dotąd znał. Stanął przed nieznanym, ale podświadomie upragnionym – Lizboną, będącą łącznikiem między nim, a tajemniczym autorem pewnej książki znalezionej w antykwariacie. Czyta się miło, szczególnie jeśli zna się stolicę Portugalii. Razem z bohaterem przemieszczamy się starym, trzęsącym tramwajem między Bairro Alto, a Alfamą. Odwiedzamy niebieski dom, księgarnię przy placu Rossio i aptekę w pobliżu Baixa Chiado. Wdychamy zapach tytoniu w klubie szachowym przy Rua de Saudade., a czasami płyniemy promem na drugi brzeg Tagu, do Cacilhas, w odwiedziny do pewnego staruszka. W chwilę po zmierzchu odprowadzamy go wąskimi, lśniącymi od deszczu uliczkami aż do niewielkiego hotelu niedaleko Avenida da Liberdade.

Wiele razy czytając tę książkę przymykałam oczy i odwiedzałam w myślach miejsca, które są mi w Lizbonie szczególnie bliskie. Chciałam móc mu je wskazać, chciałam, żeby je odkrył. Bohatera pasjonuje historia „Złotnika Słów” – Amadeu de Prado, a mnie fascynuje historia każdego drobiazgu, na który trafiam w tym mieście. Tęsknię już za zapachem Lizbony. Za mgłą unoszącą się rano nad rzeką. Za czerwonymi dachami sypiących się domów. Za kolorowym praniem powiewającym na wietrze. Za gołębiami na Rossio. Za językiem, który tak mnie zachwyca. Za zaniedbaną i dziwnie opuszczoną Rua da Prata. Za szybką kawą o poranku i za smakiem gorących budyniowych babeczek ze szczyptą cynamonu.

W 2013 roku książka doczekała się ekranizacji (w roli głównej wystąpił Jeremy Irons), ale wersja papierowa podobała mi się znacznie bardziej. Czytaliście?

11 komentarzy

Powiązane posty

11 komentarzy

mosquito-sklep.pl 22 maja, 2018 - 3:08 pm

Super ten nocny pociąg 🙂

Odpowiedz
Julia 17 maja, 2018 - 5:43 pm

Super podróż takim nocnym pociągiem 😉

Odpowiedz
Wycieczki w Karpaty 18 grudnia, 2016 - 11:28 am

Książka na prawdę warta uwagi 🙂 Wciąga niesamowicie. Pozdrowienia

Odpowiedz
monika jall 10 grudnia, 2016 - 5:56 pm

Jasne 🙂 Podobaly mi sie zarowno ksiazka jak i film. Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz
EdiPassione 10 grudnia, 2016 - 4:31 pm

Uwielbiam książki umiejscowione w jakimś mieście, pozdrawiam

Odpowiedz
Beata 10 grudnia, 2016 - 3:58 pm

Przeczytam chętnie, bo Lizbona jest na mojej liście do odwiedzenia. Ach wiem jak to jest czytać książkę,o miejscu, które się odwiedziło.:)
Pozdrawiam:)

Odpowiedz
Agnieszka F. 7 grudnia, 2016 - 9:27 am

No właśnie słyszałam o tej książce i chciałam potwierdzenia czy warto przeczytać! Widzę, że warto! Ostatnio znów zabieram się za czytanie, więc dobrze jest mieć sprawdzoną pozycję na liście książek do przeczytania :))

Odpowiedz
Jula 6 grudnia, 2016 - 6:50 pm

Już od jakiegoś czasu próbuję zabrać się za tę książkę, ale wciąż coś stoi na przeszkodzie.

Odpowiedz
Unknown 6 grudnia, 2016 - 9:27 am

A jest ona w bookmaster?

Odpowiedz
Magda M. 5 grudnia, 2016 - 6:06 pm

Ja oglądałam film, ale średnio mi się podobał szczerze mówiąc

Odpowiedz
Anonimowy 5 grudnia, 2016 - 10:57 am

Czytałam, magiczna ksiązka

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

* By using this form you agree with the storage and handling of your data by this website.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej