Najładniejsze miejsca Irlandii – Moherowe Klify

by Agnieszka Kuczyńska

Są takie miejsca, które po prostu chciałabym zobaczyć. Jestem ich ciekawa, ale czekam cierpliwie aż nadejdzie ich kolej w podróżniczym grafiku. Myśl o nich nie spędza mi snu z powiek i nie budzi dziwnej, nieokreślonej tęsknoty. Są też miejsca, które w głowie i sercu mam od zawsze. Wizualizuję sobie chwilę, gdy uda mi się w końcu je odwiedzić, myślę o tym, jak spędzę tam czas, czego spróbuję, co wtedy będę czuła.

Wioska Doolin
Irlandia zdecydowanie należała do tej drugiej grupy miejsc. Wyczekiwanych długo, wytęsknionych. Często wracałam do niej myślami, zastanawiając się, kiedy w końcu uda mi się wylądować na zielonej wyspie i zobaczyć miejsca, o których od zawsze marzyłam.

Sklep z czekoladą The Doolin Chocolate Irlandia
Uwielbiam to uczucie, kiedy ekscytacja miesza się z ciekawością i lękiem, czy się nie rozczaruję, czy kraj w którym pokładam duże nadzieje nie okaże się zupełnie inny niż przewidywałam. Tym razem było podobnie. Samolot oderwał się od ziemi, a ja nie słyszałam nawet rozmów toczących się dookoła. Byłam ja, chmury i wizje tego jak będą wyglądały najbliższe dni. Serce biło mi jak oszalałe, nie mogąc doczekać się lądowania.

Moim planem na kolejny dzień były Moherowe Klify. Po przyjeździe do Galway wykupiłam w lokalnym biurze wycieczkę i niecierpliwie czekałam na jej rozpoczęcie. Siedziałam w autokarze, słuchałam wesołych historii naszego kierowcy i z przyklejonym do szyby nosem podziwiałam krajobrazy mijane po drodze. Pogoda od rana była piękna, miałam nadzieję, że się nagle nie zepsuje. W Irlandii jest to nie do przewidzenia. Jak powiedział nasz kierowca, sprawdzanie prognozy mija się z celem, bo niebo ma swoje niespodzianki w postaci słońca, deszczu czy wiatru (a najlepiej wszystkiego naraz w tym samym czasie).

Moherowe Klify w Irlandii
Napięcie rosło bo i wrażenia były ostrożnie dozowane. Na Cliffs of Moher nie dotarliśmy od razu. Najpierw kilka innych przystanków, w tym urokliwe Doolin – kolorowa wioska skąpana w słońcu. Mielismy tam krótką przerwę na lunch i zakup pamiątek. Ja utknęłam w sklepie z ręcznie robioną czekoladą – nie mogłam się zdecydować!

Gdy dojechaliśmy w końcu do klifów, byłam zachwycona. Wiele razy wyobrażałam sobie, że są duże, ale ich rozmiar przerósł moje najśmielsze wizje. Pogoda szczęśliwie nadal sprzyjała, więc 3h czasu wolnego mogłam wykorzystać na spacer i zachwyty nad wszystkim, co mnie otacza. Wiał co prawda wściekły wiatr i wyglądałam jak potargana kukła, ale kto by się przejmował drobiazgami w takiej scenerii?

Spacer po Moherowych Klifach
Ponieważ klify mają blisko 8km długości i prowadzą przez nie ścieżki spacerowe, można spędzić tam nawet cały dzień. Chciałabym opowiedzieć Ci jak się czułam będąc maleńkim punktem na majestatycznym tle. Obawiam się jednak, że nie ma takich słów, które mogłyby to wyrazić w sposób trafny.

Przy punktach widokowych stoją tablice informujących o tym, że zbliżanie się do krawędzi jest niebezpieczne i może zakończyć się tragedią. Niestety ludzie to ignorują, czego byłam świadkiem. Ponad to, piękne widoki prowokują niektórych do romantycznej wizji samobójczej śmierci. W ciągu ostatnich lat odnotowano kilka takich przypadków. Nie bez powodu co kilka kroków mozna dostrzeć numery telefonów zaufania dla osób, którym taka myśl zaświeci w głowie. Sama świadomość takich sytuacji wzbudziła we mnie smutek.

Dla mnie to było przeżycie, które dawało wyłącznie pozytywne emocje oraz poczucie ogromnego zachwytu nad niesamowitą urodą otaczającego mnie świata.

Doolin wioska z rękodziełem Irlandia
Podanie tej informacji nie jest obowiązkowe, ale chciałabym poinforować, że zdjęcie 4 pochodzi z serwisu Pixabay i ma licencję do użytku komercyjnego.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej