Marzenia nie spełniają się same… trzeba im pomóc!

by Agnieszka Kuczyńska
Miniony rok był dla mnie przełomowy. Jeszcze kilka miesięcy temu byłam zupełnie pozbawiona chęci do życia. Marazm, zniechęcenie, poczucie, że tkwię w miejscu. Nie miałam jednak odwagi, by coś zmienić. Teraz zmieniło się wszystko. Nie jestem w Polsce, jestem na Malcie. Na dłużej, mam nadzieję. Jak to się stało i jak do tego doszło? Zapraszam do lektury!
łódki w St.Julian's Malta
Wiosna i wakacje to był czas kryzysu. Na chwilę przed 30-tymi urodzinami, tysiące pytań bez odpowiedzi. Brak pomysłów, brak perspektyw, narastająca frustracja. Pewnego dnia wstałam i powiedziałam “dość!!”. Od 31.08.2015 zaczęłam codziennie wprowadzać nieduże zmiany.
Wierzę i zawsze wierzyłam, że jeśli znajdziemy w sobie siłę i odwagę, aby ruszyć z miejsca, to życie pokaże nam właściwą ścieżkę. Nic nie dzieje się bez przyczyny, przypadków nie ma. Wiele osób pisało na blogach o szkole Maltalingua, ale tylko dwie zostały do niej zaproszone, w tym ja. Myślę, że tak miało być! Ten grudniowy wyjazd dał mi tak ogromną motywację, że po powrocie czułam, że mogę wszystko. Mnóstwo pozytywnych ludzi, wzmacniających słów i powtarzane przez wszystkich “Czuję, że tutaj wrócisz…” Dziwne. Bardzo szybko podjęłam decyzję o powrocie w styczniu, ale pod koniec grudnia poczułam, że czas coś zmienić.
Zapragnęłam spędzić luty na Malcie. Nigdy nie byłam tak długo za granicą, do tej pory wszystkie moje wyjazdy były turystyczne i bardzo intensywne. Chciałam normalnego życia, zwykłej codzienności w innym miejscu. Ponieważ jestem z Warszawy, nie dane mi było przekonać się, jak się żyje z daleka od domu albo mieszka w akademiku. Postanowiłam wrócić na kilka tygodni do szkoły językowej, ale to nie była łatwa decyzja.
Brak kasy to główny problem, zawsze. Podjęłam jednak decyzję i od tej chwili zaczęły dziać się cuda, dzięki którym udalo sie. Nowe starty to jednak też zamknęcie starych rozdziałów, więc bałam się bardzo… Powiem Wam szczerze, że w ostatnich tygodniach zrozumiałam, że strach ma wielkie oczy i bardzo często rezygnowałam z marzeń, bo wyobrażałam sobie czarne scenariusze: jak zareagują inni, co się wydarzy, co się na pewno nie uda. Zebrałam się jednak na odwagę a rzeczywistość okazała się zupełnie odwrotna do tego czego się bałam: świat się kręci dalej i nikt się nie obraził. Uważam, że mam szczęście, bo dostałam dużo wsparcia.
Nie pytajcie, co będzie dalej, bo nie wiem 🙂 Liczy się tu i teraz, po raz pierwszy od bardzo dawna. Jestem z siebie dumna, że podjęłam to wyzwanie, a kolejne dni udowadniają mi, że tak właśnie miało być. Wylądowałam na Malcie w sobotę. Przełamuję coraz więcej barier, które budowalam przez długie lata. Zrezygnowałam z hotelu, aby mieszkać z obcymi ludźmi, w dużym mieszkaniu gdzieś w St. Julians. Dla mnie to rewolucja, bo od zawsze mieszkałam sama. Może jednak i to się zmieniło? Jestem coraz bardziej ciekawa ludzi, ich historii i energii 🙂
Dzieje się! W najbliższym czasie będę do Was nadawała na żywo z wyspy, która skradła moje serce od drugiego wejrzenia. Mam nadzieję, że to będzie niezapomniany pobyt z nauką angielskiego i .. życia.
25 komentarzy

Powiązane posty

25 komentarzy

Anna 12 września, 2016 - 9:44 am

Świetny wpis!
Ja kocham Indie, a szczególnie ich świetne szkoły Jogi 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 16 lutego, 2016 - 2:47 pm

Raczej już mnie nie będzie, ale kto wie!

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 16 lutego, 2016 - 2:47 pm

Tak wyszło, póki co 😀

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 16 lutego, 2016 - 2:46 pm

Hahhaha <3 Kami

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 16 lutego, 2016 - 2:34 pm

Tyle osób które poznałam na Malcie tu wraca, żeby mieszkać, że jestem już w lekkim szoku!

Odpowiedz
Unknown 9 lutego, 2016 - 2:05 pm

Trzymaj się i spełniaj swoje marzenia! 🙂

Odpowiedz
Eloty 8 lutego, 2016 - 8:40 pm

Święta racja, marzeniom trzeba pomagać. Życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń!… I czekam na relacje i rozwinięcie tematu 🙂

Odpowiedz
Wildrose 8 lutego, 2016 - 11:20 am

Brawo, tak trzymaj, bardzo Ci seknduję, żeby Ci sie udało wszystkie marzenia spełnić 🙂
Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Justa 6 lutego, 2016 - 5:41 pm

Super ! Super i jeszcze raz super! Kibicuje ci bardzo i twoim małym (dużym) zmianą! Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po twojej myśli i trzymam kciuki, bo będę obserwować twoje dalsze ,,przygody,, na obczyźnie!

Odpowiedz
karooola2000 5 lutego, 2016 - 5:19 pm

Ciekawy artykuł 🙂
Zapraszam też do mnie, dopiero zaczynam : wspolczesneproblemy.blogspot.com/

Odpowiedz
marzenafotografuje 4 lutego, 2016 - 5:52 pm

Gratulacje! Trzymam kciuki. Od lat mieszkam za granicą i powiem z perspektywy czasu, że warto było podjąć to wyzwanie. Jest tylko jeden problem, będzie Ci ciężko "wrócić" do Polski, cokolwiek to oznacza.
Czekam na relacje i życzę powodzenia 🙂

Odpowiedz
Marta Mytych | Veganama 4 lutego, 2016 - 10:43 am

Jak cudownie o tym wszystkim piszesz Aga 🙂 Jestem bardzo dumna z Ciebie! Podjęłaś dużo trudnych decyzji, przełamałaś się, wyszłaś ze swojej bezpiecznej strefy komfortu. Jesteś kolejną osobą, która pokazuje jak bez sensu jest narzucać samemu sobie ograniczenia,które są jedynie w naszych głowach. A jak pięknie jest jak ich się pozbędzimy. Mocno Ci kibicuje i trzymam kciuki, aby wszystko się poukładało po Twojej myśli!

Odpowiedz
Agnieszka F. 4 lutego, 2016 - 10:14 am

Spełnienia tego wszystkiego, czego zapragniesz! Powodzenia! 🙂

Odpowiedz
Dominika 4 lutego, 2016 - 7:59 am

Agnieszko do kiedy pozostajesz na Malcie? Ja będę tam 25 marca w St. Julians.

Odpowiedz
Kasia 3 lutego, 2016 - 9:43 pm

Super, że się odważyłaś na ten krok, gratulacje :))

Odpowiedz
aleksandramistake 3 lutego, 2016 - 9:11 pm

Tak trzymaj 🙂

Odpowiedz
Ewa (lifegoodmorning) 3 lutego, 2016 - 9:06 pm

Kochana jesteś wielka. Tak trzymaj i pisz, bo my tu czekamy:)

Odpowiedz
Maria Katarzyna Kołodziejczyk 3 lutego, 2016 - 8:03 pm

Właśnie po to są marzenia, żeby się spełniały.
Jak widać u Ciebie to zadziałało w 100%. I tak trzymaj:)

Odpowiedz
Anonimowy 3 lutego, 2016 - 7:38 pm

Wow! Powodzenia i gratulacje za podjęcie decyzji i trzymanie się jej. Niech moc będzie z Tobą 🙂

Odpowiedz
Trajbajowa 3 lutego, 2016 - 6:56 pm

Cudownie, wiatru w żagle!

Odpowiedz
magiana 3 lutego, 2016 - 6:41 pm

a jednak Malta! przyjemności i cudowności Aga! 🙂

Odpowiedz
kami 3 lutego, 2016 - 6:39 pm

pamiętaj Ajka, jesteś zwycięzcą! 🙂

Odpowiedz
Unknown 3 lutego, 2016 - 6:31 pm

Uwielbiam Maltę. W lecie mieszkałam na Gozo, było cudownie. Kilka lat temu jesienią mieszkałam w Birkirkarze. Też to miło wspominam. Niestety były to krotkie pobyty. Marzę, by zamieszkać na Malcie i jestem ciekawa Twoich wrażeń.

Odpowiedz
Unknown 3 lutego, 2016 - 6:14 pm

Aż mam ciarki! Brawo!trzymam kciuki 🙂

Odpowiedz
Wrzosy w podróży 3 lutego, 2016 - 4:53 pm

Super! Życzę powodzenia w nowej codzienności :))

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej