Martyna i jej wyjątkowe pamiątki z Portugalii

by Agnieszka Kuczyńska

Pozostajemy w temacie Azulejos. Chciałabym dziś przedstawić Ci dziewczynę, która powinna mieć co najmniej 10 razy więcej obserwatorów niż ma w tej chwili. Twórczość Martyny zachwyciła mnie od pierwszej chwili, wszystko co robi idealnie wpisuje się w moją stylistykę i gusta. Kto mnie trochę zna, ten zrozumie 🙂 W ostatnim wpisie zwróciłam uwagę na problem, jakim jest zrywanie fragmentów azulejos ze ścian budynków. Złodzieje próbują sprzedać je później nieświadomym turystom. Kolorowa płytka wygląda zachęcająco. Tymczasem piękne pamiątki można kupić właśnie u Martyny. Nie dość, że są to rzeczy unikalne, to jeszcze robione ręcznie i z pasją.

Mieszkasz i tworzysz w Portugalii. Opowiedz jak do tego doszło i co Cię zaprowadziło do kraju nad Atlantykiem?

Moja przygoda z Portugalią zaczęła się od decyzji o wyjeździe na wymianę studencką w ramach programu Erasmus. Muszę przyznać, że Portugalia nie była dla mnie kierunkiem marzeń. Chciałam pojechać do Włoch, ale wymogiem była znajomość języka włoskiego. Do Portugalii można było aplikować z językiem angielskim i to był jedyny powód mojej decyzji. O samym kraju wiedziałam wtedy tyle, co nic. Reakcją wszystkich, którym mówiłam, że będę studiować w Portugalii było “Szkoda, że nie w Hiszpanii….“. Na szczęście nie mieli racji!

We wrześniu 2012 poleciałam do Faro wraz z przyjaciółką Justyną. Planowałyśmy zostać jeden semestr, ale już po kilku tygodniach zaczęłyśmy myśleć o przedłużeniu pobytu. Aby na bieżąco informować rodzinę i znajomych o naszej portugalskiej przygodzie, zaczęłyśmy pisać bloga Portugalia po naszemu. Po 2 semestrach wróciłyśmy do kraju, żeby zakończyć studia. Ze mną przyleciał Nuno – mój ówczesny chłopak, teraz już mąż. Spędziliśmy lato podróżując po Polsce, a we wrześniu wróciliśmy do Portugalii i zaczęliśmy nowe życie. Razem.

Jak wpadłaś na pomysł tworzenia przedmiotów z motywem azulejos i ich sprzedawania?

Mieszkając i podróżując po Portugalii, fotografowałam najpiękniejsze azulejos. Miałam sporą kolekcję takich zdjęć i chciałam je wykorzystać. Pracowałam wtedy w hostelu i szef zaproponował, żebym zrobiła pamiątkowe pocztówki do sprzedaży na recepcji. Najpiękniejsze miejsca Algarve i dekoracyjne azulejos. Wyszło super. Zorganizowałam też w hostelu wystawę moich fotografii przedstawiających portugalskie zabytkowe drzwi.

Praca w hostelu wiązała się z nocnymi zmianami, w zamian za które miałam wolne dni w tygodniu. Jako, że ta praca nie była kreatywna i nie dawała mi spełnienia, postanowiłam poszukać nowego hobby. Zaczęłam od decoupage, czyli techniki zdobienia powierzchni motywami z papieru lub serwetek. Metodą prób i błędów nauczyłam się ozdabiać różne przedmioty użytkowe moimi fotografiami. Jedną z pierwszych rzeczy bylo drewniane pudełeczko z transferem zdjęcia, na którym jesteśmy ja i Nuno na tle portugalskich płytek. Do tej pory zdobi ono kominek w domu teściów. Kolejnym krokiem było tworzenie takich pamiątek dla dalszej rodziny i znajomych. Po jakimś czasie dowiedziałam się, że miejsce z rękodziełem Sardinha de Papel w Faro szuka nowych twórców. Odważyłam się pokazać moje projekty i tak się to wszystko zaczęło!

Gdzie można kupić Twoje rękodzieła? Są piękną pamiątką i wnoszą powiew świeżości w codzienne życie.

Aktualnie, w związku z pandemią, możliwe jest to przez mój sklep Mmazurek na Etsy lub wiadomość prywatną na Facebooku / Instagramie. Mam nadzieję, że już niedługo ja i moje produkty wrócimy do Sardinha de Papel w Faro – stworzyszenia ludzi kreatywnych i rękodzielników, które mam przyjemność współtworzyć. Można tam kupić moje pamiątki i obejrzeć wspomnianą wcześniej wystawę fotografii portugalskich drzwi. Kilka razy w tygodniu można też spotkać tam mnie.

Mam również małe stoisko w sklepiku z rękodziełem Segredos do Algarve w Loule. Biorę dział w wielu jarmarkach i targach produktów regionalnych. W miejscowości Tavira, w kościele Santa Maria do Castelo, można kupić moją specjalną kolekcję tworzoną dla ArtGilão. Jest to firma stworzona po to, aby zbierać fundusze na renowację kościołów. Poproszono mnie o sfotografowanie azulejos w tym kościele i z tymi wzorami tworzę dla nich biżuterię i różne pamiątki (magnesy, ramki, torby itp).

Zajmujesz się również fotografią. Opowiedz jakiego typu sesje robisz i jak można się na nie umówić.

Cała moja twórczość zaczęła się właśnie od fotografii. Fotografuję dla regionalnego portalu informacyjnego Sul Informação różne wydarzenia kulturalne, koncerty i festiwale. Uwielbiam fotografować ludzi, zwłaszcza w ich najszczęśliwych chwilach takich jak ślub, podróż poślubna, okres narzeczeństwa czy oczekiwanie na przyjście na świat dziecka. Oferuję też sesje pamiątkowe z pobytu w Portugalii. Moje zdjęcia można zobaczyć na blogu Martyna Mazurek oraz na moim Instagramie.

Najlepiej sie ze mną skontaktować przez wiadomość na Facebooku / Instagramie lub mailowo. Mieszkam w okolicach Faro (południe Portugalii) i najchętniej fotografuję na obszarze wybrzeża Algarve, ale jestem otwarta również na sesje w innych miastach (np. w Lizbonie).

Za co najbardziej lubisz życie w Portugalii i czy jest coś, co Ci przeszkadza? 

Mieszkam w Portugalii już prawie 8 lat. Przez ten czas zadano mi to pytanie wielokrotnie i szczerze mówiąc odpowiedź na nie zmieniała się na przestrzeni lat. Niezmiennie lubię życie w Portugalii za przyjazny klimat, dużo słonecznych dni w roku i zazwyczaj błękitne niebo. Za wspaniałych, otwartych i serdecznych ludzi. Za prostą, ale przepyszną kuchnię i dobre wino. Doceniam fakt, że stale mam dostęp do świeżych owoców i warzyw. Skoro jesteśmy przy jedzeniu, to muszę przyznać, że nie jestem miłośniczką portugalskich deserów. Istnieje dla mnie tylko przepyszny Pastel de Nata, ale całą resztę chętnie wymienię na polski sernik lub szarlotkę.

Bardzo mi przeszkadzało początkowo południowe “wyluzowanie”. Pamiętam jak męczące było takie podejście do wszystkiego zwłaszcza jak jeszcze studiowałam. Uczelnia w Polsce bardzo pilnowała dat, a ta w Portugalii w ogóle. Certyfikat za kurs portugalskiego odebrałam po roku od zakończenia studiów. Teraz mam wrażenie, że już sama wpadłam w ten południowy tryb życia i że jak przylatuję do Polski to innym może przeszkadzać mój południowy luz.

Dziękuję za rozmowę i życzę Ci powiedzenia w dalszym rozwijaniu swoich artystycznych pasji!

Wszystkie zdjęcia wykorzystane w tym wpisie są autorstwa Martyny. Poza miejscami w sieci podanymi w treści rozmowy, znajdziesz Ją też na Instagramie i Facebooku.

0 comment

Powiązane posty

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

* By using this form you agree with the storage and handling of your data by this website.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej