Malta w detalach

by Agnieszka Kuczyńska

Od zawsze należałam do grona osób, które zachwycają detale. Już kilkanaście lat temu, gdy kupiłam sobie tuż przed maturą pierwszy aparat, pasjami robiłam zdjęcia “różnych dziwnych rzeczy“. Dziwnych dla osób z którymi spacerowałam i które co chwila pytały mnie “Co Ty właściwie fotografujesz, przecież tam nic nie ma?“. Dla mnie było! A to jakaś oryginalna doniczka z różowymi kwiatami, a to ciekawe płytki na podłodze hostelu albo jakaś intrygująca dekoracja balkonu. Nie umknął mojej uwadze żaden malunek na ścianie, ciekawy szyld przed sklepem czy figurka przymocowana do starej latarni. Pierwsza podróż do Lizbony w 2004 roku tylko pobłębiła tę fascynację, zmieniając ją wręcz w obsesję. Nie chodzę już ulicami patrząc pod nogi (co ma też swoje złe strony – raz weszłam na słup i złamałam okulary które miałam na nosie), tylko w górę lub rozglądam się na boki.

Polska przez długie lata wydawała mi się wyjątkowo nieatrakcyjna jak chodzi o miłe dla oka drobiazgi. Ubolewałam nad tym jak małą uwagę przywiązuje się u nas do ozdabiania balkonów i budynków, do dekorowania ogródków przed domami w mniejszych miejscowościach. Z czasem uległo to poprawie. Trzeba przyznać, że coraz więcej miast dba o wygląd Starówek, pojawiają się ciekawe pomysły na małe, ale pełne uroku ozdoby. Wyobraźnia od razu przywołuje rynek w Toruniu czy wrocławskie krasnale. W wielu miejscach piękne murale zastępują pomazane przez wandali ściany, a i prywatne posesje zyskują na urodzie.
Nie ma się jednak co czarować – śródziemnomorskiego uroku Warszawa nigdy mieć nie będzie. Południe Europy pod tym względem jest naprawdę wyjątkowe. Magia detali wynika tam z połączenia wielu aspektów – samej architektury, klimatu, występującej tam roślinności, ale też z kultury i większego zwracania uwagi na małe radości. Wśród nich jest oczywiście czas na delektowanie się filiżanką porannej kawy, popołudniowe rozmowy przy suto zastawionym stole, ale też większa dbałość o estetykę okolicy w której się mieszka.

Estetyka – słowo klucz. Mam świadomość, że jednych te południowe detale zachwycą, ale innych poczucie estetyki obrażą. Ja uwielbiam, ale czuję, że niejedna osoba złapie się za głowę patrząc na te zdjęcia!

Włochy, Grecja, Hiszpania, Portugalia… Każdy z tych krajów ma swoje charakterystyczne symbole. Kolorowe płytki azulejos, białe domy z zielonymi okiennicami, pranie bezwstydnie suszące się na wietrze, artystyczne tabliczki z nazwami ulic, ukryte w podwórzach fontanny i przykuwające uwagę witryny sklepów.
Mieszkańcy południa Europy w niezwykły sposób podkreślają piękno z pozoru niestotnych rzeczy. Drzwi, podłogi, okna… Niby zwyczajne, niezbędne do życia elementy zabudowy. Można je potraktować dosłownie i skupić się jedynie na ich użytkowej funkcji, ale można stworzyć z nich małe dzieła sztuki. Coś, co zachwyci i nie pozwoli przejść obok nich obojętnie. Tak niewiele potrzeba, żeby przeciętna ulica zmieniła się nie do poznania.
Chociaż byłam w wielu miejscach, które potrafiły mnie zaskoczyć ilością wspaniałych drobiazgów, to jak dotąd największe ich skupisko na najmniejszej powierzchni zaobserwowałam na Malcie. Nadają one wyspie wyjątkowego charakteru, podkreślają jej koloryt i różnorodność. Skradły moje serce od razu!
Balkony we wszystkich kolorach tęczy, które wyglądają jak przyklejone klejem do ściany, jak pudełka po zapałkach dokładnie przymocowane przez dziecko do gładkiej powierzchni. Przeszklone, ozdobione kwiatami i ciekawymi płaskorzeźbami. Albo zwyczajne – niezabudowane, odgrodzone jedynie ażurową balustradą.
Drzwi i okna. Wariuję na ich punkcie! Proszę mnie wpuścić w jakąkolwiek włoską, maltańską czy portugalską uliczkę i dać mi 5 minut, a wrócę po godzinie. Mogę o nich opowiadać godzinami! O ich kolorach, bogactwie zdobień i kształtów. O fakturze drewna, kontrastowym kolorze elewacji i tych wszystkich ozdobnikach, które nadają im nieco przaśnego uroku. Nie brakuje też kwiatów – przed wejściem do domów i na parapetach.
Kołatki – ile domów na Malcie, tyle kołatek! Niby podobne, a jednak zupełnie inne. Delfiny, morskie motywy, wykrzywione twarze i opiekuńcze dłonie. W różnych rozmiarach, kształtach, wykonane z najróżniejszych materiałów. Uwielbiam spersonalizowane skrzynki na listy, tabliczki ozdobione kwiatami i bajkowymi wzorami opisujące nazwy ulic czy nazwiska mieszkańców budynków. Żółte klatki z rozśpiewanymi kanarkami, psy i koty z nosami przykrejonymi do lśniących szyb. Gdzie nie spojrzeć, wszędzie coś zaskakuje. Nie brakuje postaci świętych – interpretowanych na wiele sposobów. Bardziej i mniej bezpośrednich, skromnych albo strojnych, wyeksponowanych mniej lub bardziej, pasujących kolorystyką lub kompletnie abstrakcyjnych.
Wybranie zdjęć do tego wpisu było katorgą. Nie umieściłam tu nawet połowy maltańskich okien, drzwi, kołatek i innych cudowności, które udało mi się uwiecznić. Starałam się je dobrać kolorystyką, tematyką lub po prostu wybrać te, które lubię najbardziej. Malta często wraca do mnie w myślach i wspomnieniach. Przywołuję w pamięci różne miejsca, miasta i miasteczka. Każde z nich kojarzy mi się z jakimiś charakterystycznymi drzwiami, oknami czy uliczkami. Warto odwiedzić je wszystkie, patrzeć uważnie i wyłapywać to, co małe lecz piękne!
23 komentarze

Powiązane posty

23 komentarze

Nika 23 grudnia, 2018 - 9:39 am

To prawda, w Polsce trudno znaleźć aż tak przyciągające wzrok detale, chociaż zgadzam się z tym, że jest coraz lepiej 🙂 Bardzo zazdroszczę tej wyprawy, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się to wszystko zobaczyć na żywo – zwłaszcza te kołatki 😉

Odpowiedz
Anonimowy 29 listopada, 2018 - 12:07 pm

Agnieszko, lepiej nie mogłaś ując piękno tej wyspy, nie można przejść obojętnie, a na pewno t wyspa powinna się znaleźć na top liście naszych wojaży:) Jeśli w przyszłości będziesz wybierała się na Maltę, chętnie- nawet bardzo chętnie wybrałabym się tam razem z Tobą, chociażby w walizce..

Ściskam mocno
Kasia Strzalska

Odpowiedz
Aśka 23 listopada, 2018 - 11:32 am

Jak normalnie nie przepadam za ciepłym klimatem, to to mnie przekonuje do odwiedzin południa 😉

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 16 listopada, 2018 - 9:00 pm

Roślinność w styczniu jak najbardziej będzie! Ja na Malcie mieszkałam zimą, zdjecia np. z tego wpisu robiłam w grudniu 🙂 calezyciewpodrozy.pl/2016/01/malta-floriana-i-tajemnicze-ogrody.html

Odpowiedz
PGU www 16 listopada, 2018 - 2:13 pm

O mamo! Mam bilet na Maltę na styczeń i przebieram już nóżkami jak widzę takie zdjęcia! Uwielbiam takie detale – kolorowe drzwi, male balkoniki, drewnaine okiennice, inny moj konik to rośliny (z tym akurat w styczniu może być rożnie, ale nie tracę nadziei;))

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 15 listopada, 2018 - 8:02 pm

To prawda – wyjątkowy jest!

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 15 listopada, 2018 - 8:01 pm

Malta to bogactwo takich drobiazgów 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 15 listopada, 2018 - 8:00 pm

Bardzo Ci dziekuję za miłe słowa. Podróże uczą i wyostrzają wzrok 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 15 listopada, 2018 - 7:59 pm

Polecam Maltę poza sezonem, jest przyjemniejsza i mniej tłoczna

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 15 listopada, 2018 - 7:59 pm

Wiem Mo., że czujesz ten temat tak mocno jak ja! W Polsce też idzie ku lepszemu w tym temacie 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 15 listopada, 2018 - 7:58 pm

Dziękuję za miłe słowa 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 15 listopada, 2018 - 7:58 pm

Na szczęście dość realne do spełnienia 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 15 listopada, 2018 - 7:58 pm

Niby małe i zwykłe rzeczy, a potrafią chwycić za serce!

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 15 listopada, 2018 - 7:57 pm

Tyle czasu już minęło, tyle się zmieniło u nas 🙂 Aż trudno uwierzyć!

Odpowiedz
Ewa (lifegoodmorning) 13 listopada, 2018 - 11:43 pm

Aga, wróciłabym z Tobą na tą Maltę powłóczyć się uliczkami i nacieszyć oczy kolorami. Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Nicolestraveljournal 12 listopada, 2018 - 4:17 pm

Marzy mi się odwiedzenie Malty! Takie detale mają w sobie mnóstwo uroku. Ja zawsze zachwycam się kolorowmi drzwami i okiennicami na południu Europy, mozaikami na ścianach czy ulicach, kwiatami na balkonach czy udekorowanym patio 🙂
nicolestraveljournal.blogspot.com

Odpowiedz
Uwalls 11 listopada, 2018 - 12:52 pm

Bardzo piękne miejsce! Malta to moje marzenie 🙂

Odpowiedz
Angelika 7 listopada, 2018 - 10:51 am

Jestem zachwycona tym wpisem! Zawsze staram się zwracać uwagę na detale, zwłaszcza w architekturze – freski, rzygacze, kute drzwi – takich szczegółów można dostrzec mnóstwo!

Odpowiedz
Mo. 31 października, 2018 - 6:50 pm

Śliczne zdjęcia Aga i fajnie dobrane kolorystycznie. Zachwycanie się detalami to przydatna umiejętność. Wiem po sobie, że bardzo często taka mozaika zapamiętanych szczegółów tworzy nam wiele wspomnień z danego miejsca. W detalach można wiele dostrzec i na ich podstawie wyrobić wyobrażenie o danym miejscu – przynajmniej ja tak mam.
Też fotografuję dziwne rzeczy, bardzo lubię też obserwować ludzi robiących zdjęcia rzeczom niekoniecznie oczywistym. Ja to nazywam "czepianiem" się szczegółów i o ile w życiu nie zawsze to jest zaletą o tyle w podróżowaniu – moim zdaniem – tak.
I chociaż kraje śródziemnomorskie są mistrzami świata jeśli chodzi o dbałość o szczegóły to podróżując po Europie zauważam wiele fajnych zmian.

Odpowiedz
Kasia 31 października, 2018 - 12:42 pm

Piękne miejsce naprawdę. Kiedyś myślałam aby się tam wybrać na wakacje, może w przyszłym roku się to uda:) Świetny wpis, czekam na kolejne z pięknych miejsc, pozdrawiam.

Odpowiedz
aleksandramistake 28 października, 2018 - 7:15 pm

Malta zaskakuje w detalach:) uwielbiam klimat południa Europy

Odpowiedz
Agnieszka Zielińska 27 października, 2018 - 6:15 pm

Tez zwróciłam uwagę na detale, będąc na Malcie: mojepodrozeliterackie.blogspot.com/search/label/Malta

Odpowiedz
Iza 27 października, 2018 - 5:47 pm

Wspaniały wpis o tym, że warto zauważać małe rzeczy i się nimi cieszyć. Kiedyś w ogóle nie zwracałam uwagi na detale, nauczyły mnie tego podróże i pstrykanie zdjęć. Muszę też przyznać, że twoje zdjęcia detali są świetne, masz do tego smykałkę:)

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej