Lefkada – tam, gdzie (jeszcze) nie byli Twoi sąsiedzi

by Agnieszka

Grecja nigdy nie była szczególnie bliska mojemu sercu. Wspomnienia z Rodos i Korfu mam raczej poprawne, ale ciężko mówić o wielkim zachwycie. Nie planowałam szybko wracać w tamte strony, ale w listopadzie poszłam służbowo na prezentację oferty na Lato 2015 jednego z touroperatorów. Biuro to specjalizuje się w Grecji i chociaż nie jestem podatna na marketing to…cóż, przepadłam !!!   “Kupili” mnie pasją i miłością do tego kierunku.

Czuć od razu czy ktoś mówi o czymś szczerze, prosto z serca czy po prostu mu zapłacono za wyrecytowanie kilku zdań. Uwierzyłam im w to, co słyszałam. Omawialiśmy kilka wysp, ale od początku czułam w brzuchu motylki na widok fotografii z Lefkady. Wyszłam z prezentacji podekscytowana. wieczorem skojarzyłam, że Tata znajomej od lat opowiada o tej greckiej wyspie, bo bywa tam co roku. Wtedy byłam już pewna – lecę, możliwie jak najszybciej!

Przeanalizowałam czy jest sens szukać przelotów i organizować wyjazd na własną rękę, ale uznałam, że skorzystam jednak z usług wspomnianego już biura. Za 1400 zł na 8 dni miałam w pakiecie przelot, transfer z Prevezy (kontynent Grecji) na Lefkadę oraz zakwaterowanie w wygodnym studio w Nydri. To rozsądna cena (na last minute było taniej, ale ja nie wytrzymałam i wykupiłam wyjazd w grudniu). 

Ta górzysta wyspa ma 336 km 2 powierzchni i położona jest na Morzu Jońskim. Jej nazwa pochodzi od słowa “lefkos” – białe skały i czytając relacje na pewno zrozumiecie dlaczego. Podobało mi się, że większość oferowanych przez biuro obiektów to kameralne hoteliki bez wyżywienia lub ze śniadaniem. Nieduże, z kilkunastoma pokojami, otoczone bujną zielenią. Coś takiego lubię i dokładnie tego szukam.

Czekałam na ten wyjazd ponad pół roku, zbierając informacje, robiąc notatki, szukając miejsc wyjątkowych. Nie sądziłam, że wyjątkowe okaże się naprawdę wszystko. Lefkada jest cudowna!

Największym zaskoczeniem jest fakt, że pomimo, że turystów jest sporo (głównie ze Skandynawii, Czech, Węgier), to miejscowi są turystyką zupełnie nie zepsuci. Hoteli z all inclusive jest mało, więc życie toczy się głównie poza hotelami. Tawern i restauracji jest mnóstwo, nie ma jednak naganiaczy, na ludzi nie patrzy się przez pryzmat “ooooooo, mogę na nich zarobić“. Miejscowi to w ogóle osobna historia. Kulturalni, serdeczni, niezwykle pozytywni. Większość zna język angielski i to niezależnie od wieku. Ich spontaniczność i dobra energia po prostu zarażają. Chwilami nawet wzruszają. Na godzinę przed wyjazdem byłyśmy wczoraj w jednej z ulubionych kawiarni na mrożonym jogurcie. Pożegnanie z  obsługą wyglądało tak, że cieszyłam się z przeciwsłonecznych okularów na nosie, bo oczy mi się lekko zeszkliły. Czułyśmy się na wyspie jak u dawno niewidzianych przyjaciół, a nie jak w nowym miejscu.

Pomimo czerwca i początku sezonu, było gorąco, co prezentuje moja czerwona buzia powyżej. Tuż przed naszym przyjazdem bywało podobno burzowo, ale nam trafiła się idealna pogoda. Co ważne, o ile w ciągu dnia był upał, to wieczory robiły się przyjemnie rześkie, można było odetchnąć, nabrać sił.

Zdziwicie się, jak Wam opowiem ile fajnych rzeczy można zobaczyć i robić na tak małej wyspie! Miałyśmy w pełni zagospodarowany tygodniowy pobyt, a spokojnie mogłabym zostać na kolejny turnus i nie nudzić się wcale. Lefkada jest korzystnie położona, blisko kontynentu i innych wysp.

Jest idealna na zwiedzanie połączone z błogim lenistwem na plaży albo na łódce lub stateczku. Zachwyca widokami, malowniczym połączeniem gór i morza, tradycyjnymi miasteczkami, kuchnią.   Chcę ten czas zachować w pamięci jak najdłużej, nie chcę zapomnieć żadnych szczegółów. 

Postanowiłam, że relację w odcinkach zamieszczę w ciągu kilku najbliższych tygodni, jeden po drugim. Wiem, że wielu z Was śledziło moje zdjęcia na Instagramie i ku mojej radości już siedem osób napisało, że bardzo chce na Lefkadę się wybrać, że podobają im się zamieszczone obrazki. Mogę Wam obiecać, że po przeczytaniu  relacji, wielu z Was kupi wycieczkę lub wpisze wyspę na Listę Marzeń Podróżniczych. Jesteście gotowi? 🙂

0 comment

Powiązane posty

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej