Kolorowy weekend w Wilnie

by Agnieszka Kuczyńska

Wilno jest miastem do którego zawsze chętnie wracam! Ma dużo mocnych stron – położone jest na tyle blisko Warszawy, że można pojechać na weekend. Nie trzeba polować na bilety lotnicze – wystarczy bilet na autokar kupiony z dnia na dzień. Jest miastem ładnym, kolorowym i w miarę przystępnym cenowo.

Wąskie uliczki Wilna
Pierwszy raz w Wilnie byłam wiele lat temu, jeszcze jako nastolatka. Tata wysłał mnie i rodzeństwo na wycieczkę śladami Adama Mickiewicza. Tak bardzo się to miasto zmieniło od tamtych czasów! Nabrało wyrazistości, kolorów. Stało się nowoczesne, ciekawe. Zachwyca architekturą i zabytkami.

W tym roku planowałam wizytę w połowie sierpnia, ale z powodu skręconej kostki musiałam przełożyć wyjazd na koniec miesiąca. Nie ma tego złego – los wynagrodził to piękną pogodą. Uwielbiam babie lato. Jego kolory, ciepłe światło, chłodne poranki i przyjemne dni spędzone w cienkim sweterku, z wiatrem we włosach.

Sekretne miejsca Wilna

Tym razem postanowiłam skorzystać z usług przewoźnika Ecolines. Z Warszawy wyjechałam w piątek o 22, a do Wilna dojechałam w sobotę o 7 rano (zgodnie z rozkładem). Podróż minęła szybko i muszę przyznać, że wygodnie. Prawie całą noc spałam, więc poranek przywitałam wypoczęta. Na start – gorący rumianek w McDonald’s bo to jedyny czynny tak wcześnie lokal w okolicach dworca.

Po 9 wyszło słońce, temperatura gwałtownie wzrosła i ruszyłam na zwiedzanie miasta. Kilka lat temu miałam wrażenie, że atrakcyjność Wilna ogranicza się do Ostrej Bramy i religijnych pamiątek sprzedawanych na drewnianych stoiskach. Teraz pojawia się też obraz pięknego, pełnego życia miasta. Nowoczesnego i przyjemnego.

Wszystkie kolory Wilna
Dla mnie – miłośniczki kolorów i detali Wilno jest miastem bardzo inspirującym. Na niemal każdym kroku “coś” na mnie czeka. A to ubrane w kolorowe ciuszki drzewa lub wystające ze ściany kolorowe dzbanki, ciekawe murale, ulica Literatu Gatve, leniwe koty wylegujące się na słońcu, witryny sklepów, dużo pastelowych barw.
W miniony weekend miałam możliwość zobaczyć Starówkę o poranku – jeszcze pustą, powolutku budzącą się do życia, wczesnym popołudniem – kiedy zaczęła zapełniać się ludźmi, a ostre światło rzucało fascynujące cienie i wieczorem – gdy miasto zostało “zalane” złotem lejącym się z nieba.
Dobra cukiernia w Wilnie

Wilno urzekło mnie ogromem zieleni. Parkami, płaczącymi wierzbami na małych podwórkach, kawiarnianymi stolikami pod rozłożystymi koronami drzew. A także licznymi ścieżkami rowerowymi prowadzącymi przez niemal całe Stare Miasto i okoliczne ulice.  Ścieżki wydzielone są zarówno z chodników jak też z jezdni, a na chętnych czeka mnóstwo wypożyczalni rowerów. Gdyby nie kontuzja, sama bym z przyjemnością skorzystała z tej formy zwiedzania.

Wilno nad rzeką
Nie samym spacerem człowiek żyje i co jakiś czas trzeba przysiąść, zamówić coś pysznego i rozkoszować się chwilą. Miałam w Wilnie wielkie kulinarne szczęście! Zbaczając z głównych dróg, trafiłam m.in. do cukierni Poniu Laime, która zapełniła się klientami niespełna 30 minut od otwarcia. Nie dość, że śliczna – to jeszcze i smaczna. Do wyboru ciasta, ciastka i torty, ceny bardzo przystępne (ok. 8zł/porcja). Do tego kawa, herbata i wytrawne przysmaki. Z koleżanką skusiłyśmy się na tort jogurtowy z malinami oraz tort kawowo-czekoladowy. Było słodko, kalorycznie i bardzo smakowicie.
Cukiernia Poniu Laime w Wilnie

Wilno to wiele magicznych uliczek, niby podobnych, ale jednak zupełnie innych od siebie. Dużo kościołów i piękne cerkwie. Sklepy z duszą, ciche kawiarnie, małe kina i teatry. Bardzo lubię miejsca w których ktoś wykazał się pomysłem, dzięki czemu świat stał się jakby trochę bardziej kolorowy. Mała rzecz, a cieszy. W czasie minionego weekendu wiele razy robiło mi się sympatycznie widząc, jak wiele zwykłych, szarych miejsc może małym kosztem zyskać radosne oblicze.

Detale w Wilnie
Ostatni weekend sierpnia okazał się wysypem ślubów i “dni panieńskich”, bo tak można nazwać to, co widziałyśmy. Przyszłe panny młode, często w białych sukienkach, a dookoła nich wesołe gromady bliskich im kobiet, bawiące się razem od rana do wieczora. Spacerując po mieście, grając w parku czy jeżdżąc limuzyną. W wielu kościołach odbywały się śluby, więc na Starówce mijałyśmy elegancko ubranych ludzi (tutaj muszę wyrazić swój podziw wobec mężczyzn, większość wyglądała jak wyjęta z żurnala w swoich idealnie skrojonych garniturach). Podobało mi się, że goście mieli przepiękne, bardzo proste bukiety, głównie bladoróżowe i białe irysy. Uwielbiam podróże m.in. za to, że mogę obserwować normalne życie mieszkańców i tego typu specyfikę miejsc!
Wilno Ostra Brama młoda para
Wilno jest idealnym kierunkiem na weekendowy wypad. Przez 2 dni można nie tylko zobaczyć główne atrakcje miasta (bez pośpiechu!), ale też odpocząć, zjeść coś pysznego. Z Warszawy podróż trwała 7 h w jedną. Kiedy porównałam oferty różnych przewoźników, Ecolines wypadł najkorzystniej cenowo (przy rezerwacji biletu w 2 strony kosztował on 115zł/1os). Autobusy były punktualne, czyste i z dużą ilością miejsca na nogi. Do tego podnóżek, regulowane i rozsuwane fotele.

W obydwie strony jechała z nami “stewardesa”, która sprawdzała bilety i dokumenty, każdemu osobno tłumaczyła, gdzie jest lampka i co należy wcisnąć, aby ją wezwać w razie potrzeby. Przed nocnym przejazdem proponowała każdemu pasażerowi koc. W autobusie jest toaleta (nie miałam okazji z niej korzystać). Są gniazdka i dostęp do Wi-Fi. Plusem Ecolines jest obecność na tej trasie “baru”. W bardzo rozsądnych cenach można zamówić prosty posiłek (także ciepły) oraz napoje (za zieloną herbatę płaciłam 3,20zł) a płatność jest przyjmowana w różnych walutach. Jedynym mankamentem dla mnie był brak indywidualnej klimatyzacji i w moim odczuciu w autobusie było bardzo ciepło. Poza tym, nie mam najmniejszych zastrzeżeń i z przyjemnością jeszcze kiedyś wybiorę się z Ecolines w podróż.
Wpis powstał ze współpracy z przewoźnikiem Ecolines.
40 komentarzy

Powiązane posty

40 komentarzy

Lecebochce.pl 14 marca, 2016 - 10:07 pm

Bardzo fajna, osobista relacja! Zaliczyliśmy podobny, autobusowy wyjazd. Trochę krótszy i trochę bardziej skupiony na głównych atrakcjach, zapraszamy więc i do nas: lecebochce.pl/wilno-prosty-pomysl-na-weekend/

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 12 września, 2013 - 10:01 am

Dziękuję! Trzeba zatem ruszać w drogę! 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 12 września, 2013 - 10:00 am

Anonimowy – ja byłam z ECOLINES a T sugeruje, że EUROLINES ma również niezłe ceny, także rozmawiamy o różnych przewoźnikach 😉

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 12 września, 2013 - 9:59 am

Grażyna, tak jak pisałam, Ecolines mnie zaprosiło do Wilna, także zapewnili mi i przejazd i hotel, normalnie takich usług noclegowych nie świadczą 🙂

Odpowiedz
Kasiu 11 września, 2013 - 8:43 pm

W Brukseli przyszła panna młoda chodzi po mieście z suszoną, wędzoną makrelą
i też jest dużo krzyku

Odpowiedz
Mo. 11 września, 2013 - 1:40 pm

Wilno musi być magiczne!Ten post sprawił że nabrałam pewności, że wschód Europy jest wart zachodu:-).

Odpowiedz
Ptacha 11 września, 2013 - 9:40 am

Ajka ! Wspaniała relacja, jakiej mi narobiłaś ogromnej ochoty na Wilno, wydaje się być takie w zasięgu ręki, nawet z Wrocławia !
Ja chcę gdzieś wyjechać, Twoje poniższe posty też są takie mega inspirujące :> 😀

Odpowiedz
Anonimowy 11 września, 2013 - 8:19 am

Nie Eurolines tylko Ecolines. To są różni przewoźnicy:-)

Odpowiedz
Anonimowy 10 września, 2013 - 11:00 pm

Nigdy nie sądziłam, że Wilno jest tak kolorowym i ładnym miastem!!!!

Odpowiedz
Ewa 10 września, 2013 - 10:35 pm

Nie ukrywam, że chętnie zobaczyłabym na żywo przedstawione klimaty:) Ciekawy kierunek obrałaś, wydaje mi się, że taki dość niepopularny, ale bardzo zachęcający (bazując na zdjęciach). I jakie pyszności:)

Odpowiedz
grazyna 10 września, 2013 - 7:02 pm

Dzieki za informacje…tzn. Ecolines nawet zalatwia hotele…swietnie…cena wydaje mi sie bardzo dobra! sciskam serdecznie

Odpowiedz
Anonimowy 10 września, 2013 - 6:28 pm

Pięknie i kolorowo !

JK

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 10 września, 2013 - 3:24 pm

Przy wyjeździe na 2 dni wg mnie Ryga jest za daleko.

Odpowiedz
Marta 10 września, 2013 - 3:18 pm

Ja bym wybrała Rygę 🙂

Odpowiedz
one big creative mess 10 września, 2013 - 1:06 pm

Przepiękny weekend miałaś! Piekne zdjęcia. :)))

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 10 września, 2013 - 9:54 am

W wypadku Wilna, jak sprawdzałam ceny, Eurolines był sporo droższy, jak inne kierunki – nie wiem, nie interesowałam się.

Odpowiedz
emigr 10 września, 2013 - 5:52 am

W Wilnie bylam tylko raz, 9 lat temu, ale chetnie bym tam jeszcze wrocila. Ogladajsc Twoje sliczne zdjecia, zdalam sobie sprawe, ze ja tam praktycznie nic nie widzialam!:)

Odpowiedz
Wildrose 9 września, 2013 - 11:44 pm

Podoba mi sie taki pomysl reklamowania firmy, gdybym chciala skorzystac z takiej formy podrozowania to chcialabym, zeby ktos tak jak Ty opisal mi dokladnie podroz, na co mozna liczyc a na co nie i czy warto bylo…

Wilno piekne, widoki zachwycaja 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 9 września, 2013 - 11:24 pm

Tak, bardzo w porządku był nasz hotel.

Odpowiedz
Kasia na Rozdrożach 9 września, 2013 - 10:29 pm

A fajny byl chociaz?
Ja korzystam zawsze i wszedzie. Ostatnio jak wsiadlam do samolotu to pierwsze co poszlam do kibla 😛
Mysleeeeee

Odpowiedz
T 9 września, 2013 - 8:58 pm

W Wilnie bywałem wielokrotnie, lubię to miasto. Co do przewoźników to wiem z doświadczenia, że Eurolines swojego czasu był niedrogi.

Odpowiedz
Ewa (lifegoodmorning) 9 września, 2013 - 8:45 pm

Twoje zdjęcia zawsze tak świetnie pokazują klimat danego miejsca. Ja od mojej pierwszej wizyty w Wilnie mam do niego sentyment. Ale Twoje spojrzenie jest jeszcze piękniejsze…

Odpowiedz
Addicted to Passion 9 września, 2013 - 7:43 pm

Wspaniala relacja, juz od dawna wybieram sie w tamta strone, i jakos ciegle mi nie po drodze…ale kiedys dotre, na pewno 😉 a wtedy odnajde twojego posta i bedzie jak znalazl 🙂

Tymczasem zapraszam do siebie na pyszne polędwiczki z figami 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 9 września, 2013 - 6:51 pm

Ecolines zarezerwowało dla nas hotel Panorama 3* z porządnym śniadaniem mikotelgroup.com/lt/panorama, przy samym dworcu PKS, 8 min spacerem od Ostrej Bramy i Starówki. Bardzo przyzwoity, czysty, z piękną panoramą miasta za ok. 200zł/1noc/pokój.

Odpowiedz
kiosc 9 września, 2013 - 6:30 pm

Super relacja. Bardzo mi sie przyda. Planujemy wyjazd z przyjacółmi w przyszłym roku

Odpowiedz
grazyna 9 września, 2013 - 6:04 pm

Bardzo interesujaca relacja! narobilas mi smaku, juz zastanawiam sie jaka to kolezanke na taka podroz namowic…jechalam autobusem do Florencji ponad 20 godzin i znioslam podroz znakomicie, wiec jest to sposob by poznac swiat, poza tym cena biletu do Wilna bardzo niska. Dzieki Ci za te informacje a linia Ecolines wyglada lepiej niz ta ktora wybralam do Florencji. Tylko jak znalazlas odpowiedni hotel i ile kosztuje?
Wilno z Twoich zdjec bardzo neci!!! sciskam serdecznie

Odpowiedz
Agnieszka F. 9 września, 2013 - 5:46 pm

Wilno – piękne! tez je tak pamietam!
Aż bym chciała znów je odwiedzić!
Pozdrowienia i zapraszam do mnie 🙂

Odpowiedz
Jula 9 września, 2013 - 4:18 pm

Nie lubię podróżować autobusem w nocy. Nigdy nie mogę zasnąć a potem jestem zmęczona i nie mam na nic ochoty. Także ciesz się, że się wyspałaś. Nie wszyscy mają tak dobrze.
W Wilnie jeszcze nie byłam. Ale myślę, że kiedyś wybiorę się tam właśnie na taką niedługa wyprawę. Bo chyba warto.
Co jeszcze jest fajnego w podróżowaniu? Smaki. Chyba zawsze wspominasz o tym, co miałaś okazję zjeść. A mnie wtedy ślinka cieknie 😉

Pozdrawiam

Odpowiedz
La vie est belle i ja tez 9 września, 2013 - 4:17 pm

To jest pasja zwiedzania!
Podziwiam!
Serdecznosci
Judith

Odpowiedz
hallen 9 września, 2013 - 3:50 pm

uwielbiam takie wypady 🙂 ja w ten weekend zwiedziłam Wrocław i jestem zachwycona 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 9 września, 2013 - 2:33 pm

Pamiętałam Wilno sprzed kilku lat i kojarzyło mi się z tym, że wszystko było w nim "religijne". Tym razem zupełnie nie miałam takiego wrażenia!

Odpowiedz
Jo 9 września, 2013 - 2:23 pm

mnie też się podoba Twoje Wilno, takie kolorowe, pełne życia, detali, a nie tylko religijnych pielgrzymek 😉

Odpowiedz
Unknown 9 września, 2013 - 2:18 pm

Aż wstyd się przyznać, ale nigdy nie ciągnęło mnie nawet w tamte strony. A okazuje się że błąd! Bo teraz to już chcę i to BARDZO!

Odpowiedz
AnitaM 9 września, 2013 - 1:33 pm

Jedynie można pozazdrościć podróży, oglądając tak piękne zdjęcia:)

Odpowiedz
Marta 9 września, 2013 - 1:16 pm

Twoje zdjęcia z Wilna są baaardzo zachęcające! Mimo, że nie lubię długich przejazdów autobusem to być może kiedyś się na podobny wypad skuszę 🙂

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 9 września, 2013 - 12:19 pm

Nie mam żadnego zdjęcia hotelu, nie robiłam.
Serio nie korzystałam z łazienki, do Wilna spałam jak zabita a jak wracałyśmy to było sporo postojów więc korzystałam z WC na dworcach 😉
Myśl! Może się uda!

Odpowiedz
Trajbajowa 9 września, 2013 - 12:17 pm

Narobiłaś mi smaka na taki weekendowy wyjazd do Wilna. Uwielbiam miasta z dużą ilością zieleni, a gdy co kawałek widać "kolorową twórczość" to jest wspaniale. Tak jak napisałaś "wiele zwykłych, szarych miejsc, może małym kosztem zyskać radosne oblicze" 🙂

Odpowiedz
Kasia na Rozdrożach 9 września, 2013 - 12:04 pm

Hmm, w takim razie jesli teraz baaardzo mocno pomysle o Oceanie Indyjskim, to zaraz zglosi sie ktos, kto mnie tam wysle? 😉

Odpowiedz
Anonimowy 9 września, 2013 - 12:04 pm

Pięknie pokazałaś Wilno! Ahhh, pojechałabym tam teraz…

Odpowiedz
Kasia na Rozdrożach 9 września, 2013 - 12:03 pm

Ja chce zobaczyc hooootel!
Co do wieczorkow panienskich na miescie, tu tez mnostwo jest takich panien i zawsze lataja z koszykiem, zbierajac kase.
Naprawde nie korzystalas z lazienki cala noc? Ja, musze koniecznie, jakies 15 minut po rozpoczeciu podrozy :D:D

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej