Złota jesień w Białymstoku

by Agnieszka Kuczyńska
Białystok miałam okazję odwiedzić jak dotąd raz, kilka lat temu. Taki weekendowy wypad, który nieco pokrzyżowała pogoda – lało jak z cebra całe dwa dni, bez chwili wytchnienia. Nie przywiozłam wówczas żadnych zdjęć, ale bawiłam się świetnie – dobre towarzystwo i ładne miejsce do szczęścia w zupełności wystarczy.
Jesień w Białymstoku
Tym razem wpadliśmy do miasta wracając z wesela w Łomży. Czasu starczyło tylko na dłuższy spacer i obiad w barze mlecznym Podlasie (ich zupy i syrniki podlaskie są doskonałe!). Tradycyjnie przywitał nas deszcz, ale później było już coraz pogodniej.
Białystok jesienią
Dużym zaskoczeniem była dla nas Jesień! O wiele bardziej zaawansowana niż w tym samym czasie w Warszawie. Kolorowe drzewa obok tych wciąż soczyście zielonych, a do tego dywany żółtych liści pod stopami.
Pałac Branickich w Białymstoku jesienią
Efekt zdumiewający i zachwycający. Zaparkowaliśmy samochód przy Bramie Wielkiej prowadzącej do Pałacu Branickich. Spacer zaczęliśmy od dziedzińców pałacowych, następnie do głównej części ogrodów.
Jesień w Białymstoku
Cóż to jest za miejsce! Jeden z najładniejszych ogrodów barokowych w naszym kraju, pełen rzeźb i atrakcji takich jak Altana pod Orłem. Można się poczuć jak we Francji wśród wypielęgnowanych klombów i alejek.
Park Branickich Białystok
To świetne miejsca na spacer, jak też na odpoczynek, obserwowanie kaczek na wodzie lub sesję zdjęciową.
Cieszę się, że miałam ze sobą swój kieszonkowy aparat – żałowałabym bardzo, gdym nie mogła zrobić zdjęć.
Rynek Kościuszki w Białymstoku
Następnie udaliśmy się na Rynek Kościuszki, pewnie najbardziej znane miejsce w Białymstoku. Jego centrum z ratuszem, urokliwą fontanną, mnóstwem restauracji, lodziarni, kawiarni i barów. Jak już wspomniałam, my akurat jedliśmy w pobliskim barze mlecznym. Byłam w nim kilkukrotnie w czasie pierwszej wizyty, a że ostatnio głównie rozczarowuję się kulinarnie, wybrałam go znowu. Karmią świetnie, niedrogo i w przyjemnym wnętrzu.
Marek miał jeszcze ochotę na lody, więc zajrzeliśmy do lodziarni reklamującej się jako najlepsze “naturalne” (mam już dość tego słowa przy KAŻDYCH lodach) w mieście, ale niestety były słodkie, twarde i niesmaczne.
Park Planty Białystok
Ostatnim przystankiem tego dnia był Park Planty. Byłam nim zauroczona kilka lat temu i cieszę się, że wciąż zachwyca. Teren jest duży, bo ok. 14ha i różnorodny. Są tam wysokie drzewa, jest różany zakątek, staw, Aleja Zakochanych z ogromną, podświetlaną wieczorami fontanną. Całość stylowa i mocno trafiająca w mój gust.
Białystok jest dobrą propozycją na jednodniową lub weekendową wizytę. Można jeszcze ruszyć na spacer szlakiem murali, odwiedzić Muzeum Podlaskie, zwiedzić wnętrza Pałacu Branickich, cerkwie, Muzeum Historii Medycyny i Farmacji. Możliwości jest dużo.
Fontanny w parku w Białymstoku
5 komentarzy

Powiązane posty

5 komentarzy

Agnieszka Delek 18 stycznia, 2018 - 2:18 pm

Ładna ta jesień. Taka klimatyczna i z nutką nostalgii 😉

Odpowiedz
Anonimowy 19 grudnia, 2017 - 9:47 pm

bardzo lubię 🙂

Odpowiedz
Maria 5 grudnia, 2017 - 8:52 pm

wow, jak pięknie! muszę się tam wybrać, widać, że warto 🙂

Odpowiedz
Marcelina 27 listopada, 2017 - 6:45 pm

Tam mnie jeszcze nie było, ale dziękuję za taki wirtualny spacer 🙂

Odpowiedz
http://zagwozdki.pl/ 27 listopada, 2017 - 12:47 pm

Przepiękne miejsce 🙂 pozdrawiam

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej