Czy na tym zamku straszy?

by Agnieszka Kuczyńska
W tym roku udało mi się spełnić 2 moje marzenia dotyczące nocowania w niestandardowych miejscach. Najpierw w lutym spaliśmy w Botelu na rzece w Bratysławie (jeszcze o tym nie pisałam), a gdy zrobiło się ciepło spędziliśmy noc na zamku. Wybrałam ten we wsi Moszna, w województwie opolskim. W ramach tego 3-dniowego wyjazdu spędziliśmy piątek we Wrocławiu, sobotnie przedpołudnie w Opolu, a resztę weekendu w Mosznej.
Plan był jeden – wypocząć! Maj-czerwiec to dość ciężkie miesiące w mojej pracy, a od lipca zaczyna się prawdziwy Armageddon. To była ostatnia chwila żeby złapać oddech, skorzystać z wolnych dni i nie myśleć o niczym. Moszna okazała się idealnym miejscem na całkowity reset głowy – było  naprawdę cudownie!
Po śniadaniu wyjechaliśmy z Wrocławia (nocowaliśmy u mojej rodziny), pojechaliśmy w kierunku Opola. Pogoda była kiepska, dość chłodno i ponuro. Po krótkim spacerze i zjedzeniu najbardziej przereklamowanych naleśników świata (do dziś jestem tak rozczarowana, że przemilczę ten temat) ruszyliśmy w kierunku Mosznej. Ponieważ to tylko 40 kilometrów, już około 13 byliśmy na miejscu. Pierwsze wrażenie? Pięknie! Podjechaliśmy pod bramę wjazdową, ale w budce strażnika nie było nikogo. Warto wiedzieć – goście hotelowi powinni wcisnąć guzik domofonu i zostaną wpuszczeni do środka. Pod zamkiem przewidziano dla nich osobny parking.
Przy weekendzie to miejsce przeżywa oblężenie gości jednodniowych. Zewnętrzny parking był zapełniony, mnóstwo osób spacerowało po ogrodzie albo piło kawę. Zarówno w sobotę jak i niedzielę widzieliśmy po kilka sesji ślubnych. Na szczęście pogoda z czasem się poprawiła, więc warunki mieli dobre. Doba hotelowa zaczyna się od 14:00, ale nasz pokój był już gotowy. Po skrzypiących, drewnianych schodach weszliśmy na 2-gie piętro. Po kilku zakrętach trafiliśmy do miejsca, w którym mieliśmy spędzić noc. Otworzyłam wysokie, ciężkie drzwi i ….
… zaniemówiłam. “Pokój” był wielkości całego naszego mieszkania! Zachwyciły mnie ogromne okna z cudownym widokiem na wejście do zamku od strony parku (poniżej) i na fontannę w całej okazałości. Byłam zaskoczona, ponieważ wybraliśmy najtańszy typ pokoju – MiniStandard dla 2-osób z łazienką na korytarzu. Ona też okazała się dużą niespodzianką – znajdowała się vis a vis wejścia do naszego pokoju, składała z 2 kabin prysznicowych oraz 2 toalet i była wyłącznie do naszej dyspozycji. Spodziewaliśmy się współdzielonej, a tu w sumie prywatna!
Zostawiliśmy bagaże i od razu poszliśmy na spacer. Trochę pokręciliśmy się po zamkowych korytarzach, a później zeszliśmy na dół. Wyjście od strony fontanny jest piękne, dziedziniec robi wielkie wrażenie. Sam ogród jest nie do końca w moim guście (lubię jak jest więcej kwiatów, rabatek itd), ale uroku nie można mu odmówić. Teren jest duży, dobry do spacerów. Są też ławki, więc można usiąść w ciszy i posłuchać śpiewu ptaków.
Chcieliśmy jak najwięcej pobyć sami, więc zrezygnowaliśmy ze zwiedzania zamku z przewodnikiem. Dużo osób ta informacja dziwi – ale jak to, przecież to taka okazja, szansa. Nie chcieliście zobaczyć, poznać jego historii? W domyśle – jesteście leniwi i mało ambitni. Powiem tak – wkurza mnie bardzo narzucanie mi jak mam spędzać czas. Czasami mam ochotę zwiedzać zabytki, innym razem chłonąć atmosferę ulic, a zdarza się, że potrzebuję po prostu wypocząć. Tak było tym razem. W mojej definicji wypoczynku nie ma 1-2 godzinnego chodzenia w 20-osobowej grupie gęsiego po zamku. Na szczęście każdy ma prawo wyboru i może swoją wizytę w Mosznej zaplanować inaczej niż my. My spędzaliśmy czas w ogrodzie, w kawiarni, włócząc się po piętrach.
W końcu miałam czas, żeby otworzyć okna, wpuścić świeże powietrze do środka, rzucić się na wielkie łóżko i w spokoju poczytać książkę i gazetę. Tyle szczęścia! W sezonie takie chwile to rzadkość. Wieczorem założyłam niebieską sukienkę, a Marek ulubioną koszulę (kolejne małe święto!) i poszliśmy do hotelowej restauracji na kolację. Niby nic, ale w zabieganej codzienności można zapomnieć jak ważne są takie chwile sam na sam. Restauracja jest piękna – jasna, prosta. Menu ciekawe, niestety głównie rybno-mięsne, ceny przystępne. Jedzenie było świeże, smacznie i ładnie podane, chociaż miłym akcentem byłyby również dania wegetariańskie.
Po kolacji wyruszyliśmy na nocny spacer po ogrodzie. Zamek późnym wieczorem nabrał bardzo tajemniczego charakteru, ludzi było niewiele, zza ciemnych chmur nieśmiało wyglądał księżyc. Piękna sceneria do filmu o duchach, ale niestety nie udało nam się ich usłyszeć. Może straszyły w innym skrzydle? Rano poszliśmy na śniadanie, które jest wliczone w cenę noclegu. Byliśmy nim bardzo pozytywnie zaskoczeni – wybór produktów był ogromny, kawa pyszna, kameralna atmosfera. Najedzeni i zadowoleni wyruszyliśmy w podróż powrotną do domu, planując na trasie wizytę w pewnym lubianym przez nas miejscu. O tym jednak innym razem.
To był naprawdę idealny weekend i do dziś jesteśmy obydwoje zaskoczeni ceną. Nocleg na zamku ze śniadaniem kosztował 150 zł za 2 osoby. Za kolację w Restauracji Zamkowej (2 zupy, 2 dania główne, 2 napoje) zapłaciliśmy około 100zł. Mając na uwadze samo miejsce i jego klimat – jest to naprawdę doskonała oferta! Rezerwacji dokonuje się w obiekcie mailowo (szczegóły na ich stronie). Uwaga! Na termin letni wpłacałam 30% już zaliczki w grudniu. Te tańsze pokoje na weekendy znikają szybko i nie ma się chyba co dziwić.
Inne opłaty w Zamku Moszna
Wstęp na teren obiektu (w tym do samego parku!) kosztuje 7zł za dorosłego i 5zł za dziecko
Zwiedzanie zamku z przewodnikiem kosztuje 12zł za dorosłego i 8zł za dziecko
Wstęp na zamkowe wieże to opłata 10zł za dorosłego i 7zł za dziecko
Ekstremalne zwiedzanie zamku (wieczorem) kosztuje 35zł za dorosłego i 30zł za dziecko
Sesja zdjęciowa na terenie obiektu – 100zł (w tym jest wejście dla pary młodej i fotografa)
23 komentarze

Powiązane posty

23 komentarze

http://easy-deck.pl/ 13 lipca, 2020 - 12:44 pm

Informacje są po prostu ciekawe. Lubie odwiedzać Twojego bloga.

Odpowiedz
https://www.niebywalesuwalki.pl/2020/05/stluczka-na-parkingu-co-zrobic-i-jak-sie-zachowac/ 10 czerwca, 2020 - 11:25 am

Bardzo ciekawe informacje. Dają do myślenia.

Odpowiedz
siatka moskitiera 1 czerwca, 2020 - 10:37 am

Naprawdę super blog, lubie na niego wchodzić.

Odpowiedz
firanki panele 16 marca, 2020 - 5:24 pm

Blog jest interesujący. Czekam na kolejny wpis..

Odpowiedz
pamiątki na Komunię 24 lutego, 2020 - 4:10 pm

Bardzo ciekawe informacje. Taka wiedza przyda mi się na pewno.

Odpowiedz
Rafal23 31 grudnia, 2019 - 12:09 pm

Naprawdę super blog. Nie wiedziałem, że można mieć tak ogromny talent do prowadzenia bloga. Zazdroszczę, bo sam nie potrafię prowadzić bloga.

Odpowiedz
pierogi z dowozem 3 grudnia, 2019 - 10:18 am

Informacje są bardzo ciekawe. Przykuły moją uwagę.

Odpowiedz
Krakow Tours 28 listopada, 2019 - 10:54 am

Od zawsze mnie interesowały takie miejsca gdzie niby coś straszy. Uwielbiam o tym czytać.

Odpowiedz
techbud.org.pl 11 listopada, 2019 - 9:21 am

Bardzo fajne informacje. Ogólnie cały Twój blog jest bardzo interesujący i dostarcza mnóstwo ciekawej wiedzy, więc mam nadzieje, że niedługo dodasz coś nowego.

Odpowiedz
Fun Park Digiloo 4 września, 2019 - 8:42 am

Na pewno te całe straszenie jest wymyślone żeby przyciągnąć więcej osób 🙂 osoba, która nie wierzy w duchy chętnie się tam przejedzie.

Odpowiedz
Darek4 21 czerwca, 2019 - 9:11 am

Bardzo fajne informacje. Ogólnie powiem Wam, że fajnie kupić koszulkę z napisem dla szwagra jako prezent.

Odpowiedz
Noclegi Polańczyk 31 maja, 2019 - 8:58 am

W ogóle warto podróżować i odwiedzić to miejsce.

Odpowiedz
Gaja 16 maja, 2019 - 10:31 am

Takie zamki warto zwiedzać i przekonać się czy straszy.

Odpowiedz
https://piotrturkowski.pl 10 maja, 2019 - 10:51 am

Miejsce bardzo fajne, myśle, że pojade jeszcze w tym roku.

Odpowiedz
Manwoman 23 kwietnia, 2019 - 1:13 pm

Kiedyś wybiore się w to miejsce, bo wygląda naprawdę super.

Odpowiedz
angielski w miesiąc 27 marca, 2019 - 6:55 pm

Świetny wpis. Zachęca do odwiedzenia zamku.

Odpowiedz
mariio28 17 października, 2018 - 8:49 am

Jestem zaskoczony, że cena jest tak niska. Zawsze myślałem, że będzie to naprawde drogie.

Odpowiedz
Jula 30 września, 2018 - 3:18 pm

Sądziłam, że taka noc na zamku, to więcej kosztuje. Tylko się cieszyć z takiej ceny 😉 Wrażenia na pewno niezapomniane.

Odpowiedz
Anonimowy 21 września, 2018 - 6:39 pm

Byłam jakieś 10 lat temu, ale ani mnem nie chwycił ani rozczarował;) fajnie zobaczyć ale bez fajerwerków

Odpowiedz
Unknown 19 września, 2018 - 11:42 pm

Dodam, że w Zamku jest świetny, bardzo klimatyczny escape room!

Odpowiedz
Beata 19 września, 2018 - 4:27 pm

Ja ten zamek mam naprawdę niedaleko i już mnie zauroczył 10 lat temu jak Córka pokazywała zdjęcia z wycieczki szkolnej. Mieszkamy we Wrocławiu i czemu ja tam jeszcze nie dotarłam?
Dramat;) Im bliżej tym dalej
Pozdrawiam:)

Odpowiedz
inwestowanie w nieruchomosci 18 września, 2018 - 3:34 pm

Muszę przyznać, że blog jest naprawdę interesujący.

Odpowiedz
Agnieszka 17 września, 2018 - 10:28 am

Tak do końca to sie nie wyjaśniło, czy w zamku straszą jakoweś duchy. Ale miłą wiadomością jest to, że nie straszą tam ceny 🙂 Fajne miejsce, z Wrocławia niedaleko, może też wyskoczę na weekend 🙂

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej