Co warto zjeść w Portugalii – o kuchni i portugalskich smakołykach cz. I

by Agnieszka Kuczyńska

Portugalskie jedzenie jest tematem, który w pełni zasługuje na osobny, smakowity wpis. Muszę przyznać, że Portugalia była pierwszym krajem, w którym zapragnęłam odkrywać lokalną kuchnię i postanowiłam, że nie będę oszczędzać na jedzeniu. Wcześniej wyjeżdżałam możliwie jak najniższym kosztem, czego naturalną konsekwencją było unikanie wizyt w restauracjach. 

Przystawki w Portugalii- ser, masło, oliwki, pasta z tuńczyka

Wyjątkiem były lokale typu Pizza Hut (niestety!), które wydawały mi się najtańsze. To był standardowy błąd początkującego smakosza, patrzyłam bowiem na ceny wystawione przed turystycznymi restauracjami w centrum miast i myślałam, że takie jedzenie jest nie na moją kieszeń. To Portugalia nauczyła mnie schodzenia z utartych ścieżek, szukania małych lokali, które w żaden sposób nie rzucają się w oczy. 

Znasz to, prawda? Ten moment, gdy zaczynasz szukać nosem 🙂 Idziesz uliczkami Alfamy mijając podobne do siebie, kolorowe budynki. W pewnym momencie pojawia się zapach grillowanej ryby. Świeżej, aromatycznej, doskonale przyrumienionej. Rozglądasz się za restauracją, ale nic nie widzisz. Włączasz zmysł słuchu – gdzieś niedaleko słychać żywe rozmowy w obcym języku, śmiech i gwar. Wytężasz wzrok i już je widzisz – wąskie drzwi przysłonięte moskitierą z frędzelkami. Wiesz, że przekroczenie ich progu zabierze Cię w inny świat. Świat prostych stołów z narzuconą na nie ceratą w kratę, metalowych krzeseł i niezobowiązującej atmosfery. 

Popularne portugalskie zupy

Najprawdopodobniej w tym świecie nie ma miejsca na menu w języku angielskim. A może w ogóle nie ma żadnego menu, bo kuchnia serwuje dziś to, co udało się zdobyć w czasie porannych połowów? Kiedy w końcu uda Ci się zamówić posiłek i zjesz go ze smakiem, pewnie zdziwisz się widząc rachunek napisany odręcznie na postrzępionej kartce. Kiedy zaczęłam szukać takich miejsc zrozumiałam, że lokalne jedzenie wcale nie musi być drogie, a jest nieporównywalnie smaczniejsze. Okazało się, że sam czas oczekiwania na jedzenie i jego nieśpieszna konsumpcja mogą sprawiać niesamowitą przyjemność. 

Grillowana ryba restauracja Primavera Costa Caparica

Ważną kwestią przy wyborze restauracji jest to czy w porze obiadu (między 12:00 a 14:00) jest w niej dużo mieszkańców danego miasta. Na południu Europy wiele osób każdego dnia odwiedza ulubione knajpki, aby zjeść niedrogi posiłek. A przy tym spotkać sąsiadów, wdać się z kelnerem w ciekawą dyskusję i miło spędzić czas. Jeśli przed lokalem stoją naganiacze z angielskim menu w ręku – ja bym odpuściła i poszła dalej.

Portugalskie przystawki sałatka z pomidorów i oliwki
W Portugalii zazwyczaj po złożeniu zamówienia na stół wjeżdżają przystawki. Prawie zawsze są wśród nich oliwki (jasne lub ciemne, zazwyczaj z pestką) w aromatycznej zalewie lub w oliwie z plasterkami czosnku, a także pieczywo – chrupiące i świeże. Nic nie smakuje lepiej niż pajda chleba maczana w oliwie i posypana szczyptą soli. Zazwyczaj jest też mała porcja masła. Tu muszę przyznać się, że w Polsce praktycznie masła nie kupuję, ale serwowane w Portugalii, często z dodatkiem morskiej soli, w połączeniu z idealnie sprężystym chlebem jest niesamowite i nie umiem go sobie odmówić nawet jeśli bardzo się staram. Co jeszcze możemy dostać? Plastry marynowanej marchewki z czosnkiem, sałatkę z ciecierzycy czy pastę z tuńczyka, sardynki lub makreli. Małe porcje regionalnych serów, wręcz rozpływających się w ustach. Możliwości jest mnóstwo i tak naprawdę jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia właściciela lokalu.

Portugalski omlet jajeczny z krewetkami

Za te drogiazgi przyjdzie nam zapłacić kilka euro wraz z końcowym rachunkiem. Myślę, że warto ponieważ na danie główne zazwyczaj trzeba poczekać (w nadmorskich miejscowościach niejednokrotnie widać, jak świeża ryba jest niesiona do kuchni, a tam dopiero szykowana do smażenia czy grillowania).

Popularna kawa Nicola Portugalia
Portugalia to dla mnie przede wszystkim owoce morza. Muszę jednak wspomnieć, że mięsnych możliwości nie brakuje (natomiast nigdy nie jest to mój pierwszy wybór). Jeśli jednak interesuje Cię ten temat możesz przeczytać ciekawy artykuł Jakuba Pieniążka. Ja zazwyczaj zamawiam grillowane ryby, bo nic nie może się równać z ich smakiem i zapachem. Moją ukochaną rybą jest peixe-espada, biała i niezwykle delikatna. Jeśli nie jest dostępna to zamawiam doradę albo robalo, czyli okonia morskiego. Do ryby zwykle serwowane są domowe frytki, ziemniaki z wody, czasami ryż albo… czipsy. Popularne są również grillowane sardynki, ale ja do miłośniczek nie należę. Nie jestem też wielką fanką znanego wszystkim bacalhau, czyli suszonego dorsza. Jest dla mnie nieco za słony. Są jednak dania z jego udziałem, na które czasem się skuszę, np. bacalhau com natas (w sosie beszamelowym). Lubię też zjeść caldeiradę – rybny gulasz z warzywami.

Portugalia ryba smażona z ryżem białe wino

Jako ciekawostkę dodam, że kilka razy błąkałam się głodna w godzinach, w których większość restauracji na przerwę (ok.15-16). W przeciwieństwie do Hiszpanii, gdzie zazwyczaj spotykałam się z głośnym SJESTA, PROSZĘ WYJŚĆ!, w Portugalii za każdym razem byłam zapraszana do środka. Zaznaczano, że menu będzie skromniejsze, bo kucharz odpoczywa, ale właściciel może zrobić omlet ze świeżych jaj z krewetkami lub warzywami albo nalać zupy. Wspominam to miło i z wdzięcznością.

Pudding portugalski na mleku
W Portugalii bardzo ważne są desery. Najpopularniejsze babeczki, które jadł chyba każdy turysta to pastéis de nataPonad to można zamówić różne mleczne puddingi, ryż na słodko czy ciasta. A jak słodycze, to koniecznie też kawa. Kultura picia kawy w Portugalii jest podobna jak w innych krajach południa Europy. Jest to ważny element życia i codzienności. Na dobrą kawę zawsze znajdzie się czas.

Zapraszam Cię również na II część wpisu o kuchni portugalskiej, którą znajdziesz TUTAJ.

Budyniowe babeczki pasteis de Belem
29 komentarzy

Powiązane posty

29 komentarzy

HoReCa 7 lutego, 2014 - 11:19 am

Ja również mam ogromny sentyment do samej Portugalii jak i tamtejszej kuchni. Zdecydowanie też zgodzę się ze stwierdzeniem, iż im skromniejszy wystrój restauracji tym smaczniejsze potrawy.

Odpowiedz
Justa 8 stycznia, 2014 - 9:36 pm

wlasnie zrobilam sie glodna, mimo ze jadlam calkiem obfite posilki 😉
te rybkiiiii !!!

Odpowiedz
Bretonissime 4 listopada, 2013 - 10:42 am

Niezwykle apetyczny wpis! Uwielbiam próbować lokalnych smakołyków, dla mnie to jedna z większych przyjemności podczas podróży. 🙂

Odpowiedz
Anonimowy 19 lipca, 2013 - 8:51 am

ach jakie cudowne miejsca (zostawiłam tam swoje serce)….Portugalia piękny kraj, wspaniali ludzie….polecam wszystkim Faro…z cudowną plażą Praia de Faro,lotnisko w które "wcisnął się" rezerwat ptaków, ..Tavira skąd można dopłynąć stateczkiem do najpiękniejszej piaszczystej plaży nad Oceanem, jakże Spokojnym z największym polem namiotowym w Europie….no i oczywiście Lagos.. 🙂

Odpowiedz
Saudyjskie Wielbłądy 12 czerwca, 2013 - 6:04 pm

Lubię kuchnię portugalską

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 20 maja, 2013 - 2:26 pm

Wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania znajdują się w tekście 🙂

Odpowiedz
Anonimowy 19 maja, 2013 - 6:34 pm

mam w szkole Dzień Europejski i moja klasa wylosowała Portugalię a ja jestem w sekcji kulinarnej. Czy ktoś mógłby mi polecić jaką przystawkę lub deser mogłabym zaserwować?

Odpowiedz
Justa 5 maja, 2013 - 12:14 pm

a ja nie jadlam pasteles de belem….
Ale za to w Libonie jadlam najpyszniejsze lody na swiecie !!!
a takto niestety nie trafilismy na zadna dobra restauracje, ale moze innym razem…

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 29 kwietnia, 2013 - 6:49 pm

Sałatka z mlecza i pokrzywy? WOW 🙂 jadłam takie cuda jak na zdjęciu powyżej, ale takiej sałatki nigdy! Brzmi extra!

Odpowiedz
zuxtorpeda 29 kwietnia, 2013 - 4:57 pm

świetny blog;) naprawde to smakowicie wyglada 😉
zapraszam do nas i do polubienia naszej strony
facebook.com/ZuxTorpeda?ref=hl 😉

Odpowiedz
Europcar 29 kwietnia, 2013 - 12:10 pm

okrutny ten Pani post. Dlatego ze jest tak smakowity, tak naturalny i właśnie ludzki. Ja tu siedzę w chłodnych górach, zajadając bez wątpienia pyszna sałatkę z mlecza i pokrzywy, z dodatkiem starkowanej marchewki i buraka czerwonego, i marze już o cieplej Portugalii.
Niesamowity post, świetne zdjęcia. Ich przysmaki znam jeśli są podobne do Greckich, z małych prowincjonalnych knajpek

Odpowiedz
Marta 28 kwietnia, 2013 - 9:52 pm

Bardzo smakowicie to wszystko brzmi i wygląda 🙂 Espady próbowałam na Maderze – pychota!

Odpowiedz
Wildrose 26 kwietnia, 2013 - 9:58 pm

Ladnie, kolorowo i smakowicie!

Odpowiedz
grazyna 26 kwietnia, 2013 - 8:55 pm

Zgadzam sie z Toba w 100%, w Portugalii je sie swietnie, zawsze znajdzie sie jakis lokalik przytulny o solidarnych cenach gdzie mozna smakowac delicje portugalskie, ludzie sa niezwykle mili..ehhh! jestem w tym kraju zakochana po prostu.Dzieki za ten interesujacy post…pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz
Anonimowy 26 kwietnia, 2013 - 3:41 pm

Bajeczne…..

Odpowiedz
Kaś 26 kwietnia, 2013 - 12:41 pm

az zglodnialam 🙂 chyba czas sie zaprzyjaznic z portugalska kuchnia..

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 25 kwietnia, 2013 - 11:33 pm

możesz zdradzić co to za lokal? chetnie bym się tam wybrała w październiku

Odpowiedz
Anonimowy 25 kwietnia, 2013 - 11:29 pm

Fakt – najlepiej jeść tam, gdzie normalnie stołują się miejscowi. Tanio i prawdziwa kuchnia regionalna, nawet lekko obtłuczone talerze nie przeszkadzają. Mam swój ulubiony lokal w Lizbonie na Alfamie. Miejsca starcza zaledwie dla ok. 16 osób i kolację trzeba zawsze rezerwować z wyprzedzeniem. Jedna niewiasta gotuje, podaje, sprząta i prowadzi cały lokal, a jedzenie… Prawdziwa orgia smaków! Uwielbiam jej autorskiego dorsza z dodatkami (nie jestem w stanie rozszyfrować składników) zapiekanego w cieście. Inne dorszowe wariacje też są przepyszne. Najpiękniejsze jest to, że nawet po kilku miesiącach od ostatniej wizyty poznaje klienta i traktuje jak starego znajomego. Czy w Polsce doświadczyliście czegoś takiego?

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 25 kwietnia, 2013 - 10:14 pm

ja niestety też uwielbiam i są tego złe efekty :/

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 25 kwietnia, 2013 - 10:13 pm

Raz w życiu sama zrobiłam ciasto francuskie i powiem otwarcie, że człowiekowi który wymyŚlił gotowe należy się nagroda Nobla albo Oscar 😉

Odpowiedz
Anonimowy 25 kwietnia, 2013 - 7:59 pm

Piękne zdjęcia i niesamowicie smakowite dania !

A babeczki pastéis de Belém biją na głowę wszystkie słodkości świata:))))

JK

Odpowiedz
Trajbajowa 25 kwietnia, 2013 - 6:12 pm

To wszystko tak smakowicie wygląda, że aż ślinka cieknie. Tyle smaków, aromatów, chciałoby się jeszcze poczuć zapach tego jedzenia… 😉

Odpowiedz
Mo. 25 kwietnia, 2013 - 4:58 pm

Jako gastroturystka wiem, że w Portugalii miałabym pole do popisu:).Do fast foodów nawet w Polsce chodzę bardzo rzadko, a na wyjazdach to już w ogóle omijam szerokim łukiem. Powiem Ci szczerze, że jestem zaskoczona, że w Hiszpanii potrafią wyprosić w czasie sjesty. Spędziłam tam trochę czasu i nigdy się z czymś takim nie spotkałam.A na wyjazdach to najbardziej lubię jeść tam, gdzie jadają miejscowi. Ja w ogóle uwielbiam jeść!

Odpowiedz
monika jall 25 kwietnia, 2013 - 4:30 pm

Wydaje mi sie, ze juz tu odpisalam, ale widocznie zgubilo sie po drodze. Post jest wyjatkowo apetyczny i przy sloncu jakie dxisiaj mamy moge prawie cieszyc sie aromatami saczacymi sie ze zdjec… Tez jestem zdania, ze najsmaczniej, najlepiej i najtaniej to tylko w miejscacAch gdzie miejscowi sie stoluja. A co do moich pasteis to chyba przedstawie przepis U mnie na blogu. Od razu mowie, ze ciasto jest ze sklepu:)

Odpowiedz
Unknown 25 kwietnia, 2013 - 3:51 pm

Boże jakie przysmaki !
Kocham kuchnie portugalską ♥♥♥

Odpowiedz
Anonimowy 25 kwietnia, 2013 - 3:38 pm

Jaki wspaniały post – przypomniały mi się portugalskie wakacje 🙂 Nigdzie nie jadłam tak świeżych i pysznych owoców morza jak w Portugalii. Jest ona stanowczo niedoceniana kulinarnie! Pozdrawiam i dziękuję!

Odpowiedz
pola 25 kwietnia, 2013 - 1:57 pm

Wszystko bym zjadła, wszystko! 🙂

Odpowiedz
Jakub Pieniążek 25 kwietnia, 2013 - 12:10 pm

Pysznosci! Kuchnia portugalska to gloryfikacja doskonalej jakosci produktu w calej jego prostocie. Udalo Ci sie to przekazac. Dzieki!

Odpowiedz
Kasia na Rozdrożach 25 kwietnia, 2013 - 12:07 pm

Kurcze, ci ze Smakow Portugalii powinni Cie zatrudnic. Natychmiast ;))
Pyszna ta Portugalia! Dobrze, ze zrezygnowalas z Pizzy Hut :D:D

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

* Klikając "Opublikuj komentarz" zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych przez tę witrynę

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej