Bom Dia, Lisboa!

by Agnieszka Kuczyńska

Nie wiem dlaczego, ale zawsze kiedy wybiorę zdjęcia do wpisu o Lizbonie, to potem siedzę 5 godzin patrząc na pustą stronę. Wolę pokazywać ją w obrazach. Do opisania tego miasta brakuje mi słów pomimo, że uwielbiam pisać. Lizbona jest miejscem, które jest dla mnie tak ważne, że wręcz osobiste. Może to jest główny powód? Nie jest bowiem łatwo pisać o rzeczach prywatnych publicznie.

Lizbona uliczki grajkowie

Lizbonę pokochałam od pierwszej sekundy, kiedy w środku zimy wysiadłam z autokaru i oślepiło mnie ciepłe, jasne światło. Powietrze pachniało tak, że aż zakręciło mi się w głowie. Dziś wiem, że za każdym razem, gdy tam wrócę ten zapach będzie na mnie czekał. Przywita się ze mną dając poczucie długo wyczekiwanego szczęścia.

Lizbona schody w Elevador Santa Justa
Niby tak mało, a tak wiele. Nie byłam w Lizbonie już ponad 15 miesięcy. Tęsknię za nią każdego dnia wstając rano i patrząc na korkową tablicę z kilkoma pocztówkami. Z jednych spogląda miasto senne, jeszcze puste o świcie. Z innych jej oblicze na chwilę przed końcem dnia – gdy słońce jest nisko i zatapia białe budynki w cudownej, pomarańczowej poświacie. Zatrzymuję się przy tej tablicy na chwilę i ogrzewam myśli wspomnieniami. Mówię cicho “Bom Dia, Lisboa!” i stawiam na kuchence srebrną kawiarkę. Filiżanka kawy Nicola poprawia mi nastrój i pozwala z uśmiechem zacząć dzień.

Lizbona widok z Elevador Santa Justa

Tęsknię jednak za Lizboną. Chciałam pobiec rano w podskokach do pastelarii, zamówić coś pysznego i patrzeć na ludzi. Wpadających na szybką kawę, wymieniających kilka zdań z baristą i z sąsiadem, który siedzi przy szklanym blacie czytając gazetę. Mało słów, kilka uśmiechów, dwa łyki i iść biec dalej, bo obowiązki wzywają. Uwielbiam te proste spotkania i chłonę je jak sceny z najlepszego filmu. A to tylko życie, zwykła codzienność. Smaki i zapachy wkomponowane w mijające minuty. Chwile tak zwykłe, że aż niezwykłe, nie sądzisz?

Lizbona słynna kawiarnia a Brasileira

Ps. Jeśli jesteś ciekawa za czym właściwie tęsknię myśląc o Lizbonie to serdecznie polecam Ci wpis, który znadziesz TUTAJ

25 komentarzy

Powiązane posty

25 komentarzy

Unknown 18 lipca, 2013 - 10:30 pm

bardzo piękne Twoje przedwieczorne zdjęcia z Elevador Santa Justa :^))
byłem tam na górze godzinami :^)

mam bardzo osobiste uczucia dla tego miasta .. jest magiczne

peregrino-pl.blogspot.com/2013/03/o-interior-do-exterior-do-interior.html

Odpowiedz
Rado 15 lipca, 2013 - 6:09 pm

Lizbona – aktualnie numer jeden na mojej liście życzeń w kategorii ,,miasta Europy". Może uda się jesienią.

Ajka,
Jaką linią latasz do Lizbony?

Odpowiedz
eko kosmetyki 15 lipca, 2013 - 11:52 am

PRZEPIĘKNE MIASTO! Bardzo mi się ono podoba;) Miałem raz nawet okazję się tam znaleźć 🙂 Pozdrawiam serdecznie i udanych wakacji 😉

Odpowiedz
Janusz 15 lipca, 2013 - 11:48 am

Lizbona rzuca urok – raz na całe życie 🙂 …

Odpowiedz
Agnieszka Kuczyńska 15 lipca, 2013 - 10:49 am

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze! 🙂

Odpowiedz
Anonimowy 15 lipca, 2013 - 7:46 am

O tak Lizbona potrafi uwieść i oczarować, pozdrów ją ode mnie. Monika

Odpowiedz
Anonimowy 15 lipca, 2013 - 7:33 am

Niewiele w życiu o Lizbonie słyszałam, ale po przeczytaniu Twoich wszystkich wspisów na jej temat, mam wrażenie, że tam byłam i że bardzo mi się podobało 🙂

Odpowiedz
Wildrose 14 lipca, 2013 - 4:37 pm

Pięknie napisane i ciekawie pokazane, masz to szczęście, że co jakiś czas odwiedzasz swoją miłość 🙂

Odpowiedz
Anonimowy 14 lipca, 2013 - 12:18 pm

Bardzo fajny blog, szczególne jednak wrażenie robią zdjęcia – widać od razu dobre oko! Jestem impressed i zazdraszczam spojrzenia! Przepraszam, że podlinkowuję, ale gdyby ktoś był zainteresowany Albanią i nieco inną optyką tego kraju (i nie tylko tego), zapraszam na: swiatokiemrezysera.wordpress.com , gratuluję zdjęć i pozdrawiam oraz oczekuję (jemy) kolejnych notek!

Odpowiedz
Marta 14 lipca, 2013 - 7:48 am

Ja również mam takie miejsca, do których tęsknię każdego dnia tak jak Ty za Lisboną.
Czasem jednak to oczekiwanie na kolejną wizytę, odliczanie dni do wyjazdu ma swój urok, motywuje i dodaje skrzydeł… 🙂

Odpowiedz
Mażena 13 lipca, 2013 - 9:40 am

Są miejsca dla których irracjonalnie się tęskni, o których się marzy..
Lizbona jest cudowna,

Odpowiedz
Justa 13 lipca, 2013 - 9:10 am

a ja jakos nie zachwycilam sie Lizbona, najbardziej chyba ten dziwny kontrast w tymmiescie panujacy- niektore miejsca owszem byly cudowne, ale widzac komunistyczna,rozpadajaca sie architekture jakos smutno robilo mi sie na duszy… :s

Odpowiedz
Anonimowy 12 lipca, 2013 - 9:48 pm

Pieknie napisane i świetne zdjęcia, aż się można rozmarzyć..

Odpowiedz
Jula 12 lipca, 2013 - 9:11 pm

Naprawdę kochasz Lizbonę. To czuć, kiedy się czyta twoje słowa. Chciałabym zobaczyć to miasto i przekonać się, czy i na mnie zrobiłoby tak ogromne wrażenie.

Odpowiedz
Ewa 12 lipca, 2013 - 8:46 pm

Zdjęcia super. Mam nadzieję, że dane będzie mi odwiedzić Lizbonę w przyszłości:)

Odpowiedz
La vie est belle i ja tez 12 lipca, 2013 - 8:23 pm

Sa takie miejsca, ktore nie potrzebuja slow…
Serdecznosci
Judith

Odpowiedz
Yba 12 lipca, 2013 - 7:56 pm

Cieszę się razem z Tobą!

Odpowiedz
k. 12 lipca, 2013 - 6:36 pm

Tylko Ty potrafisz tak opisać Lizbonę, że czuję się jakbym tam już była :)))

Odpowiedz
Unknown 12 lipca, 2013 - 6:23 pm

KOCHAM TO MIASTO !!!!!
Najbardziej lubię starówkę <3

Odpowiedz
Anonimowy 12 lipca, 2013 - 6:11 pm

Lisboa bonita… z Fado w tle.

Odpowiedz
Ania 12 lipca, 2013 - 5:07 pm

Lizbona, moja nowa miłość w dużej mierze dzięki Tobie 🙂

Odpowiedz
Agnieszka F. 12 lipca, 2013 - 4:29 pm

Ojjj, jak Ci zazdroszczę! Bo Lizbonę chciałabym odwiedzić równie mocno, jak Barcelonę po raz kolejny! 🙂

Odpowiedz
Monika 12 lipca, 2013 - 4:28 pm

Niesamowicie opisałaś to miasto… I pewnie kiedy będę się tam wybierać, na pewno przeglądnę Twojego bloga. I mam nadzieję, że się nie rozczaruję pierwszymi chwilami tam. Cudne zdjęcia śpiącego, a raczej budzącego się miasta.

Odpowiedz
Kasia na Rozdrożach 12 lipca, 2013 - 4:17 pm

A 8 pazdziernika juz niedlugo! :)) Mozesz zaczac marzyc glosno :))

Odpowiedz
monika jall 12 lipca, 2013 - 3:53 pm

Lubie kolory Lizbony, takie jak widac na tych tutaj zdjeciach. Lizbonski poranek uwielbiam.

Odpowiedz

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

* By using this form you agree with the storage and handling of your data by this website.

Moja strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego jej działania. Szczegółowe informacje znajdziesz tutaj Akceptuję Czytaj Więcej